Układ Sił

Oficjalny kanał magazynu Układ Sił

www.ukladsil.pl

Listen on:

  • Podbean App
  • Spotify

Episodes

Tuesday Jan 27, 2026

Unia Europejska i Indie ujawniły założenia umowy handlowej. Bruksela informuje, że dzięki niej eksport do Indii wzrośnie o ponad 107 proc. do roku 2032, a oszczędności na opłatach wyniosą 4 mld euro rocznie. Nowe Delhi zobowiązało się obniżyć cła na europejskie samochody ze 110 proc. najpierw do 30-35 proc., a ostatecznie do 10 proc. w ciągu 5 lat. Zobowiązanie to dotyczy kwoty 250 tys. pojazdów w ciągu roku i tylko tych, których cena przekracza 15 tys. euro. Wbrew obawom udało się osiągnąć porozumienie ws. niektórych produktów rolnych i spożywczych. Indyjskie cła na mocne alkohole zostaną obniżone do 40 proc., na wina początkowo do 75 proc., a następnie 20 proc, a stawki na soki owocowe, piwa bezalkoholowe, oliwę z oliwek i przetworzoną żywność zostaną zredukowane do zera. Unia Europejska podtrzyma cła chroniące producentów wyrobów wrażliwych, takich jak wołowina, drób, cukier czy pszenica.Nowe Delhi informuje o zniesieniu unijnych ceł na 99 proc. towarów z Indii. Wspólnota ma też zezwolić na bezcłowy import dużej ilości stali z tego kierunku. Konkretna kwota nie została jednak podana, ponieważ wymaga to uzgodnień z innymi zewnętrznymi dostawcami. Rozmowy na temat porozumienia handlowego rozpoczęły się w 2007 roku. Zostały następnie wstrzymane w 2013 i wznowione w 2022 r. Nabrały rozpędu, gdy Donald Trump ogłosił wprowadzenie ceł w ramach tzw. Dnia Wyzwolenia, a przyspieszyły jeszcze bardziej, gdy nałożył 50-procentową podstawową stawkę celną na Indie w związku kupowaniem przez nie rosyjskiej ropy. Umowa musi teraz przejść odpowiedni proces legislacyjny w Unii Europejskiej. Tłumaczy dr Piotr Arak, główny ekonomista Velo Banku oraz ekspert Atlantic Council

Monday Jan 26, 2026

W Stanach Zjednoczonych narasta napięcie po śmierci uczestnika protestów przeciwko rządowej kampanii wymierzonej w nielegalnych migrantów w Minneapolis. 37-letni Alex Pretti został postrzelony przez funkcjonariusza Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł, znanego jako ICE.Senator Chuck Schumer, lider Demokratów w Kongresie zapowiedział, że jego partia będzie głosować przeciwko przyznaniu finansowania Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego, któremu podlega ICE. Jeżeli ustawa gwarantująca środki na działalność dla rządu nie zostanie przyjęta do 30 stycznia, Stany Zjednoczone znów czeka tzw. shutdown. To sytuacja, w której administracja musi radykalnie ograniczyć działalność.Prezydent Donald Trump za tragedię w Minneapolis obwinił Demokratów. W mediach społecznościowych napisał, że partia swoją polityką migracyjną wywołała chaos, w wyniku którego giną amerykańscy obywatele. W rozmowie z The Wall Street Journal Trump nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy funkcjonariusz postąpił właściwie strzelając do Prettiego. Powiedział, że sprawa jest analizowana. Wcześniej, 7 stycznia, z rąk oficera ICE zginęła 37-letnia Renee Good. Zaraz po tym Trump napisał w mediach społecznościowych, że funkcjonariusz działał w obronie własnej, a kobieta próbowała go przejechać samochodem. Część kongresmenów Partii Republikańskiej domaga się niezależnego śledztwa, twierdząc, że zdarzenia te prowadzą do podważenia dobrego imienia amerykańskich służb. Według sondażu przeprowadzonego przez Agencję Reutera, 39 proc. ankietowanych wyborców Republikanów uważa, że służby zwalczające nielegalną migrację powinny minimalizować szkody nawet, jeżeli spowoduje to spadek ich skuteczności. W listopadzie w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory parlamentarne środka kadencji. Ostatnie sondaże dają przewagę Demokratom. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił. 

Friday Jan 23, 2026

Delegacje ukraińska, amerykańska i rosyjska w piątek wieczorem rozpoczną rozmowy w Abu Zabi na temat pokoju. To pierwsze spotkanie w takim formacie od wybuchu wojny. Prezydent Ukrainy zapowiadał, że kluczowa będzie kwestia Donbasu. Wołodymyr Zełenski do tej pory odmawiał zgody na oddanie pozostałych w rękach ukraińskich sił zbrojnych ziem tego regionu. Rosja z kolei uważa to za warunek konieczny dla osiągnięcia porozumienia. Żądanie to przed rozmowami potwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Rosyjskie źródła Reutersa twierdzą, że Moskwa rozważa powrót do tzw. formuły z Anchorage, czyli ze szczytu Trump-Putin, który odbył się w sierpniu zeszłego roku. Rosja miałaby otrzymać cały Donbas, czyli obwody doniecki i ługański, a w pozostałych obwodach linia frontu miałaby stanowić rozgraniczenie.  Kreml zakomunikował też, że chce przeznaczyć zamrożone w Stanach Zjednoczonych pieniądze należące do banku centralnego Rosji na odbudowę okupowanych ziem Ukrainy. Zełenski w czwartek spotkał się Donaldem Trumpem podczas Forum Ekonomicznego w Davos. Po spotkaniu przekazał, że porozumienie ws. amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy jest już gotowe i prezydent USA czeka tylko na odpowiedni moment, by je podpisać. Rozmowy w Abu Zabi potrwają do soboty. Tłumaczy Marcin Łuniewski, dziennikarz specjalizujący się w tematyce wschodniej i autor książki Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. 

Thursday Jan 22, 2026

Donald Trump wycofał się z groźby nałożenia ceł na państwa europejskie w sprawie Grenlandii w związku z wysłaniem przez nie ekspedycji wojskowej na wyspę. Poinformował o tym w mediach społecznościowych po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte podczas Forum Ekonomicznego w Davos. Prezydent Stanów Zjednoczonych przekazał, że osiągnięte zostało porozumienie ws. przyszłości tego terytorium i – szerzej – Arktyki. W rozmowie z reporterami powiedział, że będzie to długofalowa umowa dotycząca bezpieczeństwa i surowców. W stacji Fox Business stwierdził z kolei, że gwarantuje ona pełny dostęp do Grenlandii. Wcześniej, przemawiając w Davos, amerykański przywódca ogłosił, że nie użyje siły na wyspie. Do tej pory nie wykluczał takiej możliwości, co powodowało niepokój w Europie. W czwartek wieczorem odbędzie się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej ws. relacji transatlantyckich. Źródła dyplomatyczne Politico oceniają, że o ile kryzys został zażegnany, zaufanie jest poważnie nadwyrężone.Rutte przekazał natomiast, że nie poruszał z Trumpem kwestii tego, czy wyspa pozostanie w rękach Danii. Powiedział, że rozmowa dotyczyła tego jak zabezpieczyć ją przed Chinami i Rosją. Ocenił, że sojusz będzie musiał zwiększyć na niej swoją obecność. Według źródeł Agencji Reutera, najbliżsi współpracownicy i doradcy Trumpa, w tym wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz Stanu Marco Rubio, sugerowali ostrożność i umiarkowanie w sprawie Grenlandii. Do sprawy odniósł się też po raz pierwszy prezydent Rosji Władimir Putin. Powiedział, że to, do kogo wyspa będzie należeć, nie jest przedmiotem zainteresowania Moskwy. Tłumaczy Piotr Szymański z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Wednesday Jan 21, 2026

Większą część przemówienia na Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump poświęcił sprawom wewnętrznym Stanów Zjednoczonych. Mówił o uszczelnieniu granicy, działaniach na rzecz zmniejszenia cen energii oraz rozwoju gospodarczym. Prezydent USA odniósł się jednak także do Grenlandii i Ukrainy. Trump stwierdził, że szanuje mieszkańców Grenlandii i Danii, jednak wyspa jest potrzebna jego krajowi ze względów bezpieczeństwa. Przypomniał, że siły amerykańskie zajęły ją w trakcie II wojny światowej, gdy Kopenhaga uległa Niemcom. Ocenił, że Stany Zjednoczone podjęły następnie głupią decyzję, oddając ją Danii po wojnie. Zarzucił Duńczykom, że nie zrobili nic, by zwiększyć zdolności obronne na wyspie. Według Trumpa Dania, jak i Sojusz Północnoatlantycki są niewdzięczne. Przez cały okres istnienia NATO, jak stwierdził, Amerykanie gwarantowali Europejczykom bezpieczeństwo, nie otrzymując nic w zamian. Teraz domagają się, jak powiedział, kawałka lodu, który tylko oni potrafią zabezpieczyć. Trump ocenił, że NATO będzie silniejsze, jeżeli to nastąpi. Jednocześnie stwierdził, że Stany Zjednoczone z pewnością staną w obronie sojuszników w razie zagrożenia, ma jednak wątpliwości, czy pozostali członkowie postąpiliby tak samo względem jego kraju. Prezydent USA przekazał, że Grenlandia jest potrzebna nie z powodu surowców naturalnych, a swojego strategicznego położenia. Mają na niej powstać elementy tzw. Złotej Kopuły, czyli systemu chroniącego Stany Zjednoczone przez pociskami międzykontynentalnymi, głównie z Chin i Rosji. Trump powiedział, że nie użyje siły, by ją zająć – liczy na negocjacje w sprawie jej zakupu. W przypadku Ukrainy prezydent ocenił, że nie jest to bezpośredni problem USA, ponieważ znajdują się one po drugiej stronie oceanu. Zależy mu jednak na zakończeniu krwawej wojny. Stwierdził, że rozwiązania szukają także prezydenci Rosji Władimir Putin i Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił. 

Tuesday Jan 20, 2026

Donald Trump zagroził, że nałoży 200-procentowe cła na francuskie wina i szampany, jeżeli prezydent Francji nie zgodzi się wstąpić do Rady Pokoju. Organ ten w zamyśle Trumpa ma zajmować się rozwiązywaniem konfliktów na świecie. Zaproszenie do dołączenia otrzymało 60 światowych przywódców. Emmanuel Macron miał, według doniesień medialnych, nie wykazać zainteresowania członkostwem. Do rady zaproszony został także prezydent Rosji Władimir Putin.Trump upublicznił też w mediach społecznościowych wiadomość, którą miał wysłać mu francuski przywódca. Macron zaproponował w niej zorganizowanie spotkania grupy G7 z udziałem Ukrainy, Rosji i Danii w czwartek. Napisał też, że nie rozumie jego postępowania w związku z Grenlandią.Prezydent USA ujawnił także treść wiadomości mającej pochodzić od sekretarza generalnego NATO. Mark Rutte chwalił w niej osiągnięcia Trumpa w Syrii, na Ukrainie i w Strefie Gazy. Napisał też, że liczy na wypracowanie rozwiązania ws. Grenlandii.Z kolei rząd Norwegii udostępnił wymianę wiadomości pomiędzy premierem tego kraju a Donaldem Trumpem. Jonas Gahr Støre napisał do amerykańskiego przywódcy, że proponuje rozmowę telefoniczną w imieniu swoim i prezydenta Finlandii Alexandra Stubba. Trump miał odpisać, że Norwegia nie przyznała mu pokojowej nagrody Nobla, mimo że doprowadził do zakończenia ponad ośmiu wojen i w związku z tym nie czuje się dalej zobowiązany, by myśleć jedynie o pokoju. Dania, jak stwierdził, nie potrafi ochronić Grenlandii przed Rosją i Chinami, a jej prawo do wyspy opiera się jedynie na tym, że kiedyś dotarły do niej duńskie łodzie. Europejscy przywódcy liczą, że uda się porozumieć z Trumpem podczas forum ekonomicznego w Davos. Prezydent Stanów Zjednoczonych ma się tam pojawić w środę. W Unii Europejskiej dyskutuje się także o środkach odwetowych w związku z groźbami celnymi Trumpa i wypowiedziami na temat Grenlandii. Niepokój narasta też w szeregach samej Partii Republikańskiej Stanów Zjednoczonych. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił. 

Monday Jan 19, 2026

Ambasadorowie państw Unii Europejskiej zgodzili się, że należy zintensyfikować działania ws. Grenlandii i nacisków Donalda Trumpa. Amerykański prezydent zapowiedział nałożenie 10-procentowych ceł na państwa, które uczestniczyły w misji wojskowej na wyspie. Chodzi o Danię, Francję, Wielką Brytanię, Niemcy, Holandię, Finlandię, Szwecję i Norwegię. W czwartek odbędzie się specjalny szczyt Rady Europejskiej w tej sprawie. Wstępnie rozważane się dwie możliwości odpowiedzi. Pierwsza to wprowadzenie pakietu ceł na towary amerykańskie, których roczny import do UE jest wart 93 mld euro. To rozwiązanie zostało przygotowane już w zeszłym roku, gdy Trump ogłosił tzw. dzień wyzwolenia i wysokie stawki celne dla kilkudziesięciu państw na świecie. Nie zostało ono jednak ostatecznie wprowadzone, ponieważ udało się osiągnąć porozumienie ws. wzajemnego handlu. Nie jest jasne, czy umowa ta zostanie przyjęta, ponieważ wielu europosłów zapowiada zamrożenie jej ratyfikacji. Druga możliwość to użycie tzw. bazooki, czyli instrumentu przeciwko naciskowi. W jego ramach Komisja Europejska mogłaby wykluczyć amerykańskie podmioty z zamówień publicznych lub ograniczyć sprzedaż usług, w tym cyfrowych. W handlu nimi z Unią Europejską Stany Zjednoczone mają nadwyżkę. Za tym rozwiązaniem opowiada się Francja. Państwa europejskie liczą jednak także, że uda się porozumieć z Donaldem Trumpem podczas rozpoczynającego się forum ekonomicznego w Davos. Prezydent USA w ostatnim czasie zaczął coraz głośniej domagać się kontroli nad Grenlandią, ze względu na bezpieczeństwo narodowe oraz znajdujące się tam zasoby naturalne. Z kolei Scott Bessent, sekretarz skarbu w jego administracji powiedział, że Grenlandia musi zostać przejęta przez Stany Zjednoczone ze względu na słabość Europy. Tłumaczy Marek Budzisz. 

Friday Jan 16, 2026

Rosja jest gotowa przywrócić relacje z Europą do poziomu sprzed wojny – powiedział jej prezydent Władimir Putin. Słowa padły podczas uroczystości powitania nowo przybyłych do Moskwy ambasadorów.  Putin wyraził żal, że kontakty oficjalne i biznesowe zostały zamrożone oraz powiedział, że chciałby wierzyć, że sytuacja się zmieni i możliwy będzie powrót do normalnego, konstruktywnego dialogu. Podkreślił jednak, że warunkiem wstępnym jest szacunek dla narodowych interesów i obaw związanych z bezpieczeństwem. Putin ocenił, że relacje jego kraju z Europą mają głębokie historyczne korzenie i jest wiele przykładów partnerstwa przynoszącego korzyści obu stronom oraz wzajemnego wzbogacenia kulturowego. W zeszłym tygodniu premier Włoch Giorgia Meloni wezwała do powołania specjalnego wysłannika Unii Europejskiej ds. wojny na Ukrainie. Powinien on, jej zdaniem, rozmawiać także z Rosją. Meloni oceniła, że unia, jeżeli chce uczestniczyć w procesie pokojowym, powinna utrzymywać kontakty z dwoma stronami konfliktu. Powinna za to odpowiadać jedna osoba, ponieważ do tej pory brakowało spójności w działaniach dyplomatycznych.  W grudniu z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, że należy wrócić do bezpośrednich rozmów z Moskwą. Zastrzegł jednak, że muszą się one odbywać w pełnej przejrzystości wobec Ukrainy. Spotkało się to z pozytywną odpowiedzią Kremla, a Paryż zapowiedział przedstawienie propozycji formatu takich rozmów w ciągu kilku tygodni.Tłumaczy Kuba Benedyczak, redaktor Układu Sił i analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.  

Thursday Jan 15, 2026

Decyzja o zgodzie na sprzedaż chipów Nvidii H200 do Chin budzi niepokój w Stanach Zjednoczonych. Zezwolenie wydała administracja prezydenta Donalda Trumpa. Procesory przed wysyłka będą musiały zostać sprawdzone pod kątem wydajności. Odsetek dostarczonych chińskim podmiotom układów scalonych nie będzie mógł przekroczyć 50 proc. sprzedaży klientom amerykańskim. Odbiorcy z państwa środka będą musieli udowodnić, że przestrzegają procedur bezpieczeństwa oraz nie będą mogli wykorzystywać produktów Nvidii do celów wojskowych. Trump zapowiadał ten ruch od pewnego czasu, dodając, że amerykański producent będzie musiał zapłacić 25-procentowy podatek od dochodów w Chinach. H200 to drugi najpotężniejszy procesor Nvidii używany do rozwoju sztucznej inteligencji. Część kongresmenów i ekspertów, w tym z Partii Republikańskiej lub związanych niegdyś z obozem Trumpa twierdzi, że krok ten sprowadza niebezpieczeństwo na Stany Zjednoczone. Obawy dotyczą tego, że dzięki nowym technologiom Chiny będą rozwijać elektroniczne środki walki, autonomiczne drony, broń biologiczną czy zdolności wywiadowcze. Administracja Trumpa twierdzi jednak, że jeżeli chipy Nvidii będą dostępne w Chinach, rodzime podmioty, takie jak Huawei, nie będą miały motywacji by samemu tworzyć takie urządzenia. Pekin przymusza chińskie firmy, by nie korzystały z procesorów amerykańskich producentów. Jak dowiedziała się Agencja Reutera, władze przekazały organom celnym, że H200 nie mogą wjechać do kraju. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił. 

Wednesday Jan 14, 2026

Chiny raportują największą w historii nadwyżkę w handlu zagranicznym. W zeszłym roku wyniosła ona prawie 1,2 bln dolarów, mimo wojny celnej ze Stanami Zjednoczonymi. Sprzedaż do tego kraju spadła o 20 proc. Całkowity eksport wzrósł jednak o 6,6 proc. w grudniu rok do roku. Odpowiadały za to kierunki takie jak Afryka, państwa Azji Południowo-Wschodniej oraz Unia Europejska. Do najwyższego poziomu od roku 2014 wzrosła też sprzedaż za granicę metali ziem rzadkich, mimo że Pekin wprowadził obostrzenia na ich eksport. Rekordową wielkość osiągnął import soi, choć wzrost notowany był głównie z kierunku południowoamerykańskiego, a nie z USA. Chiny są największym na świecie importerem żywności a zwiększenie zakupów w Stanach Zjednoczonych było przedmiotem rozmów z Waszyngtonem. Prezydent tego kraju Donald Trump przekazał, że w jego ocenie Pekin może bardziej otworzyć się na amerykańskie towary. Jednocześnie zagroził, że nałoży 25-procentowe cła na państwa handlujące z Iranem. Chiny są największym partnerem handlowym Republiki Islamskiej. Część analityków ocenia, że Chiny będą rozszerzać swój udział w globalnym rynku m.in. dzięki lokowaniu produkcji za granicą. Działanie to pozwala na ominięcie ceł i łatwiejszą sprzedaż. Wiele państw obawia się jednak zalewu rodzimych rynków produktami chińskimi oraz nadmiernego uzależnienia od dostaw kluczowych towarów z Państwa Środka. Tłumaczy Krzysztof Karwowski, ekspert ds. Chin i współpracownik Układu Sił. 

Układ Sił

Podcast Powered By Podbean

Version: 20241125