Episodes

Jul 28, 2026
Jul 28, 2026
12 min
Chiny są o krok dalej na drodze do suwerenności cyfrowej. Według źródła Reutersa rozpoczynają masową produkcję rodzimych maszyn do litografii immersyjnej w głębokim ultrafiolecie, DUV. Wcześniej o opracowaniu urządzeń poinformował portal The Information. W tym roku ma ich powstać pięć, w przyszłym już 20.
Służą one do wytwarzania układów scalonych. Odpowiada za nie Shanghai Aishengna Electronic Tech nology Group, do niedawna mało znana państwowa firma. Informator Reutersa twierdzi, że chińska maszyna wymaga dalszych testów i nie dorównuje jeszcze zdolnościom tych, które produkuje ASML. Do tej pory Chiny były zależne w tym zakresie od tej holenderskiej firmy.
Tymczasem już w tym roku rodzime maszyny mają być dostarczone chińskim potentatom branży półprzewodnikowej, takim jak SMIC czy CXMT. Niedługo po opublikowaniu artykułu w The Information, akcje ASML spadły o 8 proc. Rynek chiński w pierwszej połowie tego roku odpowiadał za niemal 16 proc. sprzedaży firmy.
Technologia DUV nie jest najnowsza, ale jest wciąż wykorzystywana i ma istotne znaczenie w branży. Najbardziej zaawansowane procesory produkowane są jednak z wykorzystaniem maszyn do litografii w ekstremalnym ultrafiolecie, EUV. Ze względu na sankcje, ASML nie może sprzedawać ich do Chin, co stanowi dla Pekinu dużą barierę w rozwoju technologicznym.
W związku z obostrzeniami narzuconymi przez Stany Zjednoczone, Chińskie firmy nie mogą swobodnie korzystać z zachodnich chipów o największej mocy obliczeniowej, służących np. do rozwijania sztucznej inteligencji. Krajowy gigant Huawei podejmuje starania na rzecz produkcji alternatyw, jednak pozostaje w tyle za amerykańską Nvidią.
W grudniu również Reuters donosił, że w Chinach powstał prototyp maszyny EUV. Jednak produkcja ich na większą skalę i masowe wytwarzanie półprzewodników wymagają dalszych prac, które mogą trwać latami. Pekin nie ma też dostępu do wszystkich elementów takich urządzeń, np. do zaawansowanych układów optycznych niemieckiej firmy Carl Zeiss SMT.
Tłumaczy Tomasz Smolarek, doradca inwestycyjny i ekspert branży półprzewodnikowej.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 27, 2026
Jul 27, 2026
14 min
Weekend minął bez wzajemnych ataków pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Źródła portalu Axios przekazały, że decyzję o wstrzymaniu amerykańskich nalotów w piątek, po 13 dniach walk, podjął prezydent Donald Trump. Siły zbrojne są jednak gotowe do działania i nie jest jasne, czy jest to chwilowa przerwa, czy trwała decyzja.
Trump przekazał reporterom, że może wznowić naloty, ale w jego ocenie mądrzejszą strategią byłoby osiągnięcie porozumienia. Powiedział, że podejmowane są próby rozmów z Iranem.
Wstrzymanie walk nastąpiło kilka godzin po tym, jak delegacja Omanu dotarła do Iranu. Informatorzy Axiosa twierdzili, że w miniony weekend możliwe było zawarcie umowy pomiędzy Maskatem a Teheranem, choć nic takiego nie zostało ogłoszone. Według ustaleń memorandum podpisanego przez Republikę Islamską i Stany Zjednoczone w połowie czerwca Iran i Oman miały się porozumieć w sprawie przyszłości zarządzania cieśniną Ormuz.
Inni rozmówcy portalu przekazali, że USA i Wielka Brytania planują zorganizować w tym tygodniu międzynarodową konferencję poświęconą temu przejściu morskiemu. Waszyngton chce wznowić dyskusje na temat powołania koalicji na rzecz bezpieczeństwa żeglugi.
Portal informuje także, że wstrzymanie dalszych nalotów zarekomendował Trumpowi admirał Brad Cooper stojący na czele Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych – CENTCOM, które kieruje działaniami na Bliskim Wschodzie. W jego ocenie dotychczasowe ataki znacznie ograniczyły możliwość uderzania przez Iran w statki w cieśninie Ormuz.
Generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów ostrzegł z kolei, że braki amunicji do systemów przeciwlotniczych mogą zagrozić amerykańskiemu personelowi w regionie – tak twierdzą rozmówcy The New York Times.
Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Mike Waltz powiedział w stacji NBC, że gdy Trump obejmował prezydenturę, amerykańskie składy były w znacznym stopniu uszczuplone. Jednocześnie stwierdził, że siły zbrojne posiadają zasoby potrzebne do prowadzenia działań. Waltz przez kilka miesięcy był doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego.
Irańskie źródło Reutersa przekazało, że Teheran odpowiada uderzeniem na uderzenie i nie będzie prowadzić ataków, jeżeli Stany Zjednoczone się od nich powstrzymają. Informacja ta miała zostać przekazana stronie amerykańskiej.
Jemeńscy Huti w sobotę przeprowadzili naloty na saudyjską infrastrukturę naftową na Morzu Czerwonym. Jak wskazują dane Kpler, ruch handlowy w cieśninie Bab al-Mandab zmalał. Mimo to cena ropy Brent spadła do około 90 dolarów za baryłkę w związku ze wstrzymaniem wymiany ognia pomiędzy USA a Iranem.
Tymczasem minister spraw zagranicznych Republiki Islamskiej Abbas Aragczi oskarżył Ukrainę o uderzenie w irański statek i zapowiedział odwet. Siły ukraińskie prowadzą naloty dronowe na jednostki morskie na wodach w pobliżu Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział, że Iran pierwszy podjął wrogie działania, wspierając rosyjską machinę wojenną.
Tłumaczy dr Jakub Gajda, iranista i współpracownik Układu Sił.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 24, 2026
Jul 24, 2026
11 min
Administracja Stanów Zjednoczonych wprowadziła cła w wysokości 10 lub 12,5 proc. na 60 partnerów handlowych. Wśród z nich są Chiny, kraje zachodnie, takie jak Kanada i Wielka Brytania, a także Unia Europejska.
Podstawą do nałożenia ceł było śledztwo, które według strony amerykańskiej wykazało, że kraje te sprowadzają towary wytwarzane z udziałem pracy przymusowej lub nie wprowadziły wymaganych w tym obszarze przepisów. Kraje te odpowiadają za 99,4 proc. amerykańskiego importu. Z nowych stawek wyłączone są m.in. ropa i gaz, nawozy i niektóre produkty spożywcze.
W lutym wyrok Sądu Najwyższego USA cofnął cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa na podstawie Ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Zostały one ogłoszone w kwietniu zeszłego roku w ramach tzw. dnia wyzwolenia, a stawki wahały się od 10 do 50 proc.
Po decyzji sądu Trump wprowadził na 150 dni 10-procentową podstawową stawkę celną na wszystkie kraje. Termin ten minął w piątek, 24 lipca.
Polityka administracji USA w tym obszarze skłoniła wcześniej poszczególnych partnerów do wynegocjowania z Waszyngtonem umów handlowych. W przypadku Unii Europejskiej wysokość amerykańskich ceł została w zeszłym roku uzgodniona na poziomie 15 proc.
Komisja Europejska pozytywnie przyjęła fakt, że obecnie ogłoszona stawka jest niższa. Przekazała także, że oczekuje dalszego stosowania się do poprzednich ustaleń.
Natomiast wysoka przedstawiciel ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Kaja Kallas powiedziała w rozmowie z Reutersem, że ruch ten nie był spodziewany, a Waszyngton nie przestrzega zeszłorocznej umowy. Stwierdziła także, że zarzuty związane z pracą przymusową są nieuzasadnione.
Chiny poinformowały, że sprzeciwiają się jednostronnym cłom, a wojna handlowa nie służy nikomu. Przedstawiciele administracji USA przekazali natomiast stronie chińskiej, że celem było podniesienie stawek do poziomu 20 proc. uzgodnionego pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem w listopadzie zeszłego roku.
Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.

Jul 23, 2026
Jul 23, 2026
12 min
Doradca prezydenta USA Donalda Trumpa ds. nauki i technologii oskarżył chiński startup Moonshot o destylację modelu sztucznej inteligencji Fable amerykańskiego Anthropica. Proces ten polega na trenowaniu słabszego modelu w oparciu o dane silniejszego.
Michael Kratsios napisał w mediach społecznościowych, że Moonshot posłużył się wyrafinowaną metodą, polegającą na wielokrotnym zmienianiu sposobów dostępu w celu uniknięcia wykrycia. Dzięki temu wytrenował model Kimi K3, który miał premierę w zeszłym tygodniu. W niezależnych testach, w niektórych kategoriach otrzymał on lepsze oceny niż wiodące modele amerykańskie od Anthropica czy OpenAI.
Kratsios napisał także, że Moonshot pozyskał dostęp do procesorów GB300 oraz korzystał ze zbudowanych na nich serwerów w Tajlandii. Układy te, służące do trenowania sztucznej inteligencji, produkuje amerykańska Nvidia. Ich sprzedaż do Chin, podobnie jak innych zaawansowanych chipów, jest zabroniona przez rząd Stanów Zjednoczonych.
Obostrzenia na eksport zostały wprowadzone w 2022 roku z obawy przed tym, że Pekin może posłużyć się amerykańską technologią do produkcji zaawansowanej broni.
Pod koniec czerwca Anthropic oskarżył Alibabę, giganta technologicznego i branży e-commerce z Chin, o destylację modelu Claude. Według dokumentu, do którego dotarł Reuters, jeszcze w lutym podobne postępowanie chińskiemu DeepSeekowi zarzucał OpenAI.
W kwietniu natomiast Financial Times informował o notatce wysoko postawionego urzędnika Białego Domu, w której stwierdzono, że podmioty z Chin destylują wiodące amerykańskie modele na skalę przemysłową.
Chińskie modele, w przeciwieństwie do tych z USA, często mają otwarte wagi. Oznacza to, że każdy może je pobrać na swoje serwery i dostosować do potrzeb. Oferta podmiotów z Chin jest też przeważnie tańsza.
Rodzi to obawy w Stanach Zjednoczonych dotyczące konkurencji. Prezes Nvidii Jensen Huang ocenił jednak w rozmowie z portalem Axios, że są one niesłuszne. Według niego rozwój sztucznej inteligencji w Chinach wzmacnia popyt na amerykańskie procesory. Co więcej, chińskie modele mogą być atrakcyjne i skłaniać do korzystania z AI, ale wielu użytkowników i tak będzie wolało korzystać ze sprawdzonych produktów ze Stanów Zjednoczonych.
Tłumaczy dr Leszek Bukowski, ekspert ds. nowych technologii.

Jul 22, 2026
Jul 22, 2026
13 min
Generał major Mychajło Drapatyj został nowym głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy. Powołał go na to stanowisko prezydent Wołodymyr Zełenski. Nominacja to pokłosie protestów, które trwają w kraju po odsunięciu ministra obrony Mychajło Fedorowa. Szef resortu był skonfliktowany z wcześniejszym głównodowodzącym Ołeksandrem Syrskim.
Fedorow ma opinię reformatora i eksperta w dziedzinie nowych technologii, w tym dronowych. Ukraińskie ataki bezzałogowe w ostatnich miesiącach doprowadziły do poważnych niedoborów paliw w Rosji oraz do ograniczenia wpływów do budżetu ze sprzedaży ropy naftowej.
W debacie pojawiały się głosy, że naraził się skorumpowanym grupom interesu zmieniając zasady intratnych zamówień uzbrojenia. W mediach obecne są też spekulacje, że stał się zbyt popularny i przez to naraził się obozowi Zełenskiego.
Syrski z kolei uważany był za zbyt przywiązanego do starszych sposobów dowodzenia, które – według podnoszonych wobec niego zarzutów – prowadziły do większych strat osobowych. On sam jednak podkreśla, że to dzięki jego staraniom powołane do życia zostały ukraińskie siły bezzałogowe.
Jego następca, 43-letni Drapatyj, jest przedstawicielem młodszego pokolenia dowódców. Zasłynął już w 2014 roku podczas walk w Mariupolu, w trakcie których doprowadził do przerwania linii wroga i uwolnienia okrążonych ukraińskich policjantów. W 2024 roku ustabilizował front w pobliżu Charkowa, a następnie został najmłodszym w historii dowódcą sił lądowych.
Zyskał rozgłos m.in. dzięki próbom modernizacji systemu poboru i ćwiczeń, a także sposobu walki w kierunku powierzenia większej odpowiedzialności oddziałom na froncie. Niedługo później zrezygnował z tego stanowiska po tym, jak w czerwcu 2025 roku Rosjanie przeprowadzili atak rakietowy na ukraińskie centrum treningowe, w wyniku którego zginęło 12 żołnierzy.
Nie jest jasne jaki będzie dalszy los Feodorowa. Zełenski przekazał, że zaproponował mu inną funkcję związaną z nowymi technologiami. Została ona jednak przez byłego ministra odrzucona. Sam Fedorow powiedział, że jest gotów wrócić jedynie na stanowisko szefa dotychczasowego resortu.
Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.

Jul 21, 2026
Jul 21, 2026
10 min
Jemeńscy Huti zapowiedzieli natychmiastowe wprowadzenie blokady morskiej Arabii Saudyjskiej. Oznacza to, że mogą próbować zablokować ruch w cieśninie Bab al-Mandab. Stanowi ona południowe wyjście z Morza Czerwonego. Obecnie Rijad eksportuje tą drogą ropę w związku ze wstrzymaniem żeglugi w cieśninie Ormuz z powodu wojny.
Drogę alternatywną stanowi zlokalizowany na północy Kanał Sueski, jednak jego przepustowość jest ograniczona, a największe tankowce nie mogą płynąć tamtędy z pełnym załadunkiem. Ponadto, by dotrzeć do Azji, statki musiałyby opływać Afrykę, co zwiększyłoby czas i koszt dostaw.
Od kwietnia, według Kpler, Arabia Saudyjska eksportowała przez Morze Czerwone 4,5 mln baryłek ropy naftowej i produktów naftowych dziennie, z czego 70 proc. trafiało właśnie na kontynent azjatycki.
W kwietniu 2022 roku weszło w życie zawieszenie broni pomiędzy Rijadem a Huti. W ostatnim czasie doszło jednak do wymiany ciosów w związku z tym, że Saudowie próbowali zablokować lądowanie samolotu z Iranu na terenie kontrolowanym przez bojówkę. Organizacja ta toczyła wojnę domową przeciwko siłom rządowym w Jemenie i obecnie zajmuje część kraju.
Według źródeł portalu Axios prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozważa obecnie dwa rozwiązania. Jednym z nich jest zawarcie z Iranem 10-dniowego zawieszenia broni. Propozycja została przedstawiona zarówno Waszyngtonowi, jak i Teheranowi przez mediatorów, w tym Egipt, Pakistan i Katar. Zakłada wstrzymanie walk i otwarcie cieśniny Ormuz. Iran mógłby jednak rozpocząć pobierać opłaty za żeglugę.
Drugim rozwiązaniem jest duża operacja militarna wraz z Izraelem, której celem byłoby zmuszenie Teheranu do kapitulacji. Trump, jak twierdzą informatorzy portalu, wezwał na razie Tel Awiw do powstrzymania się od działań, które mogą zaszkodzić dyplomacji. Jednocześnie Amerykanie skierowali na Bliski Wschód kilkadziesiąt dodatkowych myśliwców oraz cysterny powietrzne.
Źródła w Izraelu informują, że Siły Obrony Izraela przygotowują się eskalacji konfliktu i możliwej pełnoskalowej operacji.
Tymczasem Stany Zjednoczone dziesiąty dzień z rzędu uderzają w irańskie cele. Trump napisał w mediach społecznościowych, że Irańczycy zapłacą kilkukrotnie za każdą śmierć amerykańskiego żołnierza. W weekend co najmniej trzech z nich poniosło śmierć w Iraku i Jordanii. Liczba potwierdzonych ofiar po stronie USA wynosi 17.
Tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Iranu i współpracownik Układu Sił.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 20, 2026
Jul 20, 2026
11 min
Andy Burnham został premierem Wielkiej Brytanii. Obejmując stanowisko, zwrócił uwagę na problem politycznej niestabilności w kraju – jest siódmym szefem rządu od 2016 roku.
Burnham zapowiedział największe zmiany od 40 lat poprzez wprowadzenie, jak stwierdził, nowego modelu politycznego i ekonomicznego. Jeszcze w tym roku planuje przedstawić dziesięcioletni plan, którego celem będzie odbudowa gospodarki i społecznego zaufania.
Nowy premier dwukrotnie bezskutecznie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego znajdującej się obecnie u władzy Partii Pracy. W miniony piątek objął je po ustępującym Keirze Starmerze, który podał się do dymisji w obliczu rekordowo niskiego poparcia wśród wyborców, jak i w samym ugrupowaniu.
Laburzyści wygrali wybory parlamentarne w 2024 roku zdobywając prawie 34 proc. głosów i objęli władzę po 14 latach sprawowania jej przez Partię Konserwatywną. Tego roku w maju w wyborach lokalnych, według modelu BBC, mieli 17 proc. poparcia, mniej niż na Zieloni i zwycięska partia Reform UK, która osiągnęła wynik 26 proc.
Przed Burnhamem stoi teraz zadanie wyznaczenia ministrów do rządu. Będzie musiał też znaleźć dodatkowe pieniądze na obronność. W czerwcu Starmer przedstawił opóźniony od miesięcy Plan Inwestycji Obronnych, który zakłada zwiększenie wydatków o 15 mld funtów w ciągu czterech lat.
Skarb Państwa poinformował jednak niedługo później, że na razie zabezpieczono jedynie nieco ponad 10 mld funtów. Inne resorty sygnalizowały gotowość do szukania oszczędności w swoich budżetach.
Wydatki na obronność były przedmiotem sporu w rządzie Starmera. W czerwcu na tym tle podał się dymisji minister obrony John Healey, który stwierdził, że premier nie jest w stanie znaleźć pieniędzy niezbędnych, by sprostać współczesnym wyzwaniom. Dowódcy wojskowi mieli domagać się dodatkowych nie 15, a 28 mld funtów.
W najnowszym sondażu YouGov 50 proc. badanych za najważniejszy problem, z którym mierzy się państwo, wskazało gospodarkę. Taki sam wynik ma kategoria „migracja i polityka azylowa”. 37 proc. wskazało na bezpieczeństwo i obronność, a 25 na ochronę zdrowia. Uczestnicy badania mogli wybrać 3 pozycje z listy.
Tłumaczy prof. Marcin Łukaszewski z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Jul 17, 2026
Jul 17, 2026
13 min
Donald Trump oskarżył Chiny o ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2020 roku. Stwierdził, że Pekin wykradł informacje o 220 mln wyborców. Prezydent USA w specjalnym 25-minutowym wystąpieniu nazwał to największym naruszeniem bezpieczeństwa danych wyborczych w historii. Powołał się na dokumenty, które zostały zaraz potem ujawnione. Nie są one zupełnie jednoznaczne.
W jednym z nich napisano, że trudno jest manipulować systemem liczenia głosów na skalę, która miałaby znaczenie dla wyniku. W innym, odnoszącym się do kampanii Joe Bidena, stwierdzono, że w tamtym czasie Chiny nie zamierzały wpływać na proces wyborczy, choć nie zostało to wykluczone w przyszłości.
W odtajnionym wcześniej raporcie amerykańskiej Wspólnoty wywiadowczej z 2021 roku stwierdzono, że nie ma przesłanek wskazujących na próby technicznej ingerencji w wybory prezydenckie, w tym w rejestrację wyborców, proces oddawania i liczenia głosów czy prezentowania wyników.
Napisano jednak także, że Chiny od co najmniej 2008 roku starały się pozyskać dane na temat wyborców, opinii publicznej, kandydatów i wysoko postawionych urzędników. Prawdopodobnym celem była chęć przewidzenia wyników wyborów.
Źródła Reutersa przekazały, że informacje te nie są poufne – regularnie kupują je np. doradcy polityczni. Gdy raport był przygotowywany, na czele wspólnoty stał mianowany przez Trumpa John Ratcliffe, obecnie dyrektor CIA.
Trump w czwartkowym wystąpieniu oskarżył amerykańskie agencje wywiadowcze o ukrywanie informacji o chińskiej ingerencji w wybory.
Prezydent stara się przeforsować w Kongresie tzw. SAVE America Act – ustawę, która wprowadza m.in. ściślejsze wymogi dotyczące identyfikacji osób uprawnionych do głosowania. Została ona już przyjęta w Izbie Reprezentantów. W Senacie republikanom brakuje kilku głosów do wymaganych 60.
Wystąpienie Trumpa naraża na szwank relacje amerykańsko-chińskie. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Chin Lin Jian nazwał twierdzenia prezydenta „złośliwymi oszczerstwami” i ocenił, że zostały „całkowicie zmyślone”.
W zeszłym roku w październiku zawarte zostało nieformalne zawieszenie broni po spotkaniu przywódców w Korei Południowej. Obie strony obniżyły znacząco wzajemne stawki celne, a Pekin złagodził obostrzenia na eksport krytycznych minerałów.
W maju Trump i przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping spotkali się w Pekinie. Rozmowy przebiegły w dobrej atmosferze, choć Xi naciskał, by Stany Zjednoczone nie mieszały się w sprawy Tajwanu.
Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 16, 2026
Jul 16, 2026
13 min
Kanclerz Niemiec coraz bardziej skłania się ku przekonaniu, że należy podjąć działania w obliczu rosnącego deficytu w handlu z Chinami – twierdzą źródła Bloomberga. Do niedawna Friedrich Merz zachowywał ostrożność w tej kwestii.
Było to związane z faktem, że część rodzimych firm zarabia na rynku chińskim, a także sprowadza z niego niezbędne w nowoczesnej gospodarce metale ziem rzadkich. Pekin wprowadził ograniczenia na ich eksport w zeszłym roku w ramach wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, ale ucierpieli na tym również europejscy producenci.
W poniedziałek kanclerz stwierdził, przemawiając na Uniwersytecie w Kolonii, że siła ekonomiczna Pekinu była przez lata w Niemczech niedoceniana i obecnie Berlin stoi przed strategicznym punktem zwrotnym. Ponownie wyraził też przekonanie, że sztucznie niski kurs juana daje Chinom nieuczciwą przewagę w handlu międzynarodowym.
Rozmówcy agencji twierdzą jednak, że poglądy Merza w tej sprawie nie są jeszcze w pełni ukształtowane. Nie są one też spójne w niemieckim rządzie – ministerstwo spraw zagranicznych ma popierać ostrzejsze stanowisko, podczas gdy resort gospodarki pozostaje sceptyczny w związku z obawami o odwet ze strony chińskich władz.
Wprowadzenia protekcjonistycznych środków obawiają się też producenci samochodów, mimo że sprzedaż pojazdów z Chin w Europie rośnie w szybkim tempie. Tymczasem Volkswagen poinformował w zeszłym tygodniu o spadku dostaw aut w Państwie Środka w drugim kwartale o 36,6 proc. rok do roku.
W zeszłym roku deficyt Unii Europejskiej w handlu z Chinami wyniósł prawie 360 mld euro. Największy, prawie 90-miliardowy, odnotowały Niemcy. W kategoriach produktowych takich jak samochody i części do nich, maszyny przemysłowe i chemia niemiecki eksport do Chin zmniejszył się, a w odwrotnym kierunku rósł.
W czerwcu tego roku chińska nadwyżka w handlu towarowym z Unią Europejską wzrosła o 27 proc. rok do roku. Wyniosła prawie 33 mld dolarów. W przypadku Niemiec zwiększyła się niemal dwukrotnie.
Komisja Europejska w październiku ma zaprezentować pakiet rozwiązań umożliwiających powstrzymanie zalewu wspólnego rynku towarami z Chin. Będą one musiały zostać zaakceptowane przez państwa członkowskie.
Oprócz Niemiec jako państwo potencjalnie przeciwne wskazywana jest Hiszpania, która liczy, że na jej terytorium powstanie zakład chińskiego producenta samochodów BYD. W ostatnich latach beneficjentem inwestycji z Chin były też Węgry.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 15, 2026
Jul 15, 2026
12 min
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził zamknięciem, jak przekazał, „wszystkich korytarzy eksportowych, które służą Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom”. Według irańskiej stacji Press TV, jeden z liderów ruchu Huti w Jemenie powiedział, że organizacja jest gotowa zablokować cieśninę Bab al-Mandab, co podniosłoby ceny ropy do 200 dolarów za baryłkę.
Część surowca z Bliskiego Wschodu, głównie z Arabii Saudyjskiej, jest eksportowana przez to przejście morskie. Zyskało ono na znaczeniu po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej operacji w Iranie i efektywnym zamknięciu cieśniny Ormuz.
W ostatnich dniach wzrosło napięcie pomiędzy Huti a Rijadem. Bojówka ta, blisko współpracująca z Teheranem, ostrzelała lotnisko w saudyjskim mieście Abha. Wspierane przez Saudów jemeńskie siły rządowe poinformowały, że wcześniej uderzyły w port lotniczy kontrolowany przez bojówkę, by zablokować lądowanie samolotu lecącego z Iranu.
Huti ostrzeliwali statki płynące przez cieśninę Bab al-Mandab w wyrazie poparcia dla Palestyńczyków, kiedy Izrael prowadził operację w Strefie Gazy. W ostatnich miesiącach powstrzymywali się jednak od tego typu działań.
Tymczasem trwa wymiana ciosów pomiędzy Republiką Islamską a Stanami Zjednoczonymi. Teheran informuje o atakach na amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii. Siły USA przekazały we wtorek, że przeprowadziły siedmiogodzinną operację, w ramach której uderzyły w cele w Iranie w pobliżu cieśniny Ormuz.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że jeżeli Iran nie zacznie negocjować, zaatakowana zostanie krytyczna infrastruktura – elektrownie i mosty. Wcześniej informował, że marynarka wojenna USA zapewni bezpieczeństwo żeglugi w cieśninie, ale będzie pobierać dwudziestoprocentowe opłaty od wartości ładunków od statków cywilnych.
Szybko jednak wycofał się z tej zapowiedzi, przekazując, że rekompensatą dla Stanów Zjednoczonych będą inwestycje w nich państw Zatoki Perskiej.
Tłumaczy dr Jakub Gajda, iranista i współpracownik Układu Sił.

