Episodes

Jul 14, 2026
Jul 14, 2026
10 min
Arabia Saudyjska informuje o przechwyceniu rakiet posłanych w jej kierunku przez jemeńskich bojowników Huti. Organizacja przekazała, że jej celem było lotnisko międzynarodowe w mieście Abha. To pierwszy akt agresji przeciwko królestwu z jej strony od kiedy w życie weszło zawieszenie broni z Rijadem w kwietniu 2022 roku.
Huti twierdzą, że jest to odpowiedź na atak na kontrolowane przez nich lotnisko w stolicy Jemenu, Sanie. Przyznały się do niego jemeńskie siły rządowe, walczące z bojówką i wspierane przez Saudów. Przekazały, że celem było uniemożliwienie lądowania samolotowi z Iranu.
Napięcie pojawiło się półtora tygodnia temu, gdy irański odrzutowiec zabrał z lotniska delegację Huti na uroczystości pogrzebowe Aliego Chameneiego w Teheranie. Bojówka informuje, że już wtedy saudyjski myśliwiec próbował nie dopuścić do lądowania. Obecny atak na pas startowy nastąpił, gdy przedstawiciele ruchu rozpoczęli podróż powrotną.
Samoloty z Iranu nie lądowały w Sanie od kilkunastu lat. Nie pozwalał na to Rijad, który obawiał się, że do Jemenu mogliby trafić irańscy instruktorzy wojskowi. Huti uznawani są za siłę bliską Republice Islamskiej.
Dwa amerykańskie źródła portalu Axios twierdzą, że saudyjski książę Mohammad bin Salman z wyprzedzeniem poinformował o operacji Waszyngton i otrzymał zielone światło od prezydenta USA Donalda Trumpa. Oznacza to, że Rijad liczy się z eskalacją i może spodziewać się amerykańskiej pomocy.
Napięcia grożą dalszymi perturbacjami na światowym rynku ropy naftowej. Arabia Saudyjska eksportuje część wydobywanego surowca przez Morze Czerwone. Jest to trasa alternatywna dla cieśniny Ormuz, przez którą żegluga znów jest zagrożona z powodu wznowienia walk pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Huti atakowali statki na Morzu Czerwonym i w cieśninie Bab al-Mandab w geście poparcia dla Palestyńczyków podczas interwencji izraelskiej w Strefie Gazy. W trakcie obecnej wojny irańskiej do tej pory nie podejmowali znaczących działań na tym kierunku.
Tymczasem trwa wymiana ciosów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Teheran informuje o wystrzeleniu rakiet balistycznych w kierunku amerykańskiej bazy powietrznej w Jordanii. W sobotę poinformował o zamknięciu cieśniny Ormuz.
Trump przekazał natomiast, że bezpieczeństwo żeglugi zapewnią siły amerykańskie. W zamian będą one pobierać opłaty od statków w wysokości 20 proc. wartości ładunku. W poniedziałek Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że ich dwa tankowce zostały trafione irańskimi rakietami.

Jul 13, 2026
Jul 13, 2026
11 min
10 państw europejskich zawiązało koalicję na rzecz obrony przeciwko pociskom balistycznym. To oprócz Ukrainy jeszcze Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Włochy i Wielka Brytania.
Kraje te napisały w oświadczeniu, że celem jest zbudowanie wspólnych zdolności antybalistycznych na Starym Kontynencie. Podkreślono, że jest to projekt czysto obronny i ma na celu uzupełnienie dotychczasowych systemów.
W Paryżu trwa szczyt koalicji chętnych, czyli państw wyrażających gotowość wspierania Ukrainy i popierających pomysł wysłania na jej terytorium sił pokojowych po ustaniu walk.
Przed spotkaniem przedstawiciel francuskiej prezydencji w koalicji przekazał, że rozmowy będą dotyczyć zwiększenia ukraińskich zdolności w zakresie obrony powietrznej. Obejmuje to dostarczenie amunicji do amerykańskich systemów Patriot, rozmieszczenie francusko-włoskich systemów SAMP/T oraz rozwijanie wspólnych alternatyw.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w poniedziałek podkreślił w mediach społecznościowych, że istotny jest ten ostatni punkt i wymienił inicjatywę Freyja.
Odpowiada za nią ukraińska firma Fire Point. Jej założyciel Denys Shtilerman zeznając przed parlamentem pod koniec maja stwierdził, że system o tej nazwie może zacząć przechwytywać pierwsze rosyjskie pociski jeszcze w tym roku.
Według Shtilermana, w rozwój zaangażowane są przedsiębiorstwa z Niemiec, Francji i Norwegii. Uczestniczą one w nim finansowo, ale też mają dostęp do technologii. Radary natomiast być może dostarczy szwedzki Saab.
Prezydent Francji Emmanuel Macron niedawno zapowiadał, że szczyt może być okazją do ogłoszenia nie tylko wspólnych inicjatyw dotyczących produkcji broni, ale także ćwiczeń, mających przygotować koalicję na rozmieszczenie wojsk na Ukrainie.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przekazał z kolei, że Londyn sfinansuje częściowo pożyczkę w wysokości 90 mld euro, którą Unia Europejska zgodziła się zaciągnąć na pomoc dla Kijowa. W zamian brytyjskie firmy będą mogły otrzymywać kontrakty na broń zamawianą przez ukraiński rząd.
Koalicja chętnych powstała w zeszłym roku z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii. Obecnie należy do niej 35 państw.
Kijów zabiega o wzmocnienie obrony przeciwlotniczej w obliczu nasilenia się rosyjskich ataków z wykorzystaniem trudnych do przechwycenia pocisków balistycznych. Siły ukraińskie same jednak także prowadzą intensywne naloty na Rosję. W poniedziałek burmistrz Moskwy poinformował o kolejnym dużym ataku na stolicę i region stołeczny z wykorzystaniem 350 dronów. Według gubernatora obwodu moskiewskiego w ich wyniku zginęły 3 osoby.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że ukraińskie ataki prowadzą jedynie do tego, że Rosja będzie dążyć do poszerzenia – jak stwierdził – strefy buforowej na Ukrainie.
Tłumaczy politolog Sergiy Taran.

Jul 10, 2026
Jul 10, 2026
11 min
Volkswagen zapowiada ograniczenie rocznych mocy produkcyjnych z 10 do 9 milionów pojazdów. Planuje także skupić się na najbardziej atrakcyjnych segmentach rynku i zmniejszyć liczbę dostępnych modeli nawet do 50 proc., a także uprościć ofertę m.in. dotyczącą wersji wyposażenia. Komunikat pojawił się po posiedzeniu rady nadzorczej grupy.
Według źródeł Reutersa przedstawiciele związków zawodowych zablokowali szeroko zakrojony plan jej restrukturyzacji. Został on odrzucony stosunkiem głosów 12 do 7. Dolna Saksonia i związkowcy mają razem większość w tym organie.
Grupa w ostatnich latach boryka się z problemami. W piątek poinformowała o spadku globalnych dostaw samochodów o 8,6 proc. w drugim kwartale tego roku. Odpowiadał za to rynek chiński, gdzie obniżyły się one o 36,6 proc. W Ameryce północnej odnotowano wzrost o 7,7 proc., Europie Zachodniej o 1,8 proc., a Europie Środkowo-Wschodniej o 6,7 proc.
Volkswagen chce walczyć o pozycję w Chinach. Zapowiada premierę 20 nowych modeli samochodów elektrycznych i hybrydowych w tym kraju jeszcze tego roku. Doświadcza tam jednak silnej konkurencji ze strony rodzimych marek – w roku 2024 grupa utraciła pozycję lidera chińskiego rynku na rzecz BYD.
Marże Volkswagena zmniejszyły się o połowę w latach 2021-2025 w obliczu nie tylko trudności w Państwie Środka, ale i procesu transformacji w kierunku modeli elektrycznych oraz wyższych ceł w Stanach Zjednoczonych.
Pod koniec czerwca Manager Magazine donosił, że Volkswagen rozważa zwolnienie 100 tys. pracowników oraz zamknięcie czterech zakładów w Niemczech. Źródła Reutersa potwierdziły, że zakładała to propozycja restrukturyzacji przedstawiona przez prezesa Oliviera Blume.
Volkswagen w 2024 roku zawarł ze związkowcami porozumienie o redukcji zatrudnienia o 35 tys. miejsc pracy w Niemczech do roku 2030. W marcu tego roku zapowiedział zmniejszenie ich o kolejne 15 tys. w innych markach należących do grupy.
Tłumaczy dr Piotr Andrzejewski z Instytutu Zachodniego.

Jul 9, 2026
Jul 9, 2026
13 min
Sojusznicy podejmą historyczny krok na rzecz rozszerzenia systemu dostarczania paliw dla sił zbrojnych w Europie – zapowiedział sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas konferencji prasowej, podsumowującej szczyt w Ankarze.
Stwierdził, że szczegóły są na razie ustalane, już wiadomo jednak, że 27 mld euro zostanie przeznaczonych na modernizację dotychczasowej infrastruktury, jak i budowę nowej, w tym rurociągów biegnących na wschód.
NATO Pipeline System to sieć podziemnych połączeń doprowadzających paliwa do baz wojskowych. Obecnie liczy 10 tys. km i obejmuje 12 państw sojuszu: Francję, Belgię, Holandię, Luksemburg, Niemcy, Danię, Islandię, Norwegię, Portugalię, Włochy, Grecję i Turcję. W czasie pokoju dostarcza on głównie paliwo lotnicze przewoźnikom komercyjnym, co pozwala na zdobycie środków do utrzymania infrastruktury.
O rozbudowę systemu na wschodnią flankę zabiegały państwa tego regionu na czele z Polską. Według doniesień Bloomberga, sprawa ta powodowała trudności w wypracowaniu wspólnego komunikatu po szczycie w Ankarze. Ostatecznie zapis mówiący o rozbudowie nie znalazł się w jego końcowej wersji.
Źródła Politico informowały natomiast, że część państw sprzeciwiała się inwestycji twierdząc, że tradycyjne środki walki zużywające duże ilości paliwa tracą na znaczeniu. Tymczasem rozbudowa jest kosztowna i mogłaby potrwać nawet 30 lat.
Według Ośrodka Studiów Wschodnich głównym konsumentem paliwa w warunkach wojny byłoby lotnictwo.
Własną propozycję rozbudowy zgłaszała także Turcja. Proponowała położenie rurociągu łączącego ją z Rumunią, którego koszt wyniósłby około miliarda euro.
Polski wiceminister obrony Cezary Tomczyk nazwał decyzję ogłoszoną przez Rutte „strategiczną” i przekazał, że Warszawa zabiegała o nią przez wiele miesięcy. Prezydent Karol Nawrocki mówił o konieczności rozbudowy NATO Pipeline System na szczycie w Ankarze.
Już podczas poprzedniego spotkania przywódców sojuszu w Hadze państwa wschodniej flanki liczyły, że decyzja o rozbudowie zostanie podjęta.
Tłumaczy Daniel Czyżewski z Fundacji Polska z Natury.

Jul 8, 2026
Jul 8, 2026
12 min
Porozumienie z Iranem przestało obowiązywać - przekazał Donald Trump. Przebywając w Ankarze na szczycie NATO prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział reporterom, że państwem tym kierują „chorzy ludzie” i szukanie zgody z nimi to strata czasu.
Siły amerykańskie poinformowały, że wznowiły ataki – uderzyły w 80 celów na terenie Iranu. Były to systemy obrony przeciwlotniczej, centra dowodzenia, radary, stanowiska pocisków przeciwokrętowych, a także ponad 60 łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Waszyngton ponownie wprowadził też sankcje na irańską ropę.
Zawieszono je po tym, jak w połowie czerwca wypracowane zostało memorandum pokojowe z Teheranem. Ustanawiało ono 60-dniowe zawieszenie broni i wyznaczało drogę do dalszych negocjacji w sprawach spornych, takich jak irański program nuklearny oraz żegluga przez cieśninę Ormuz.
Strona amerykańska twierdzi, że naloty były odpowiedzią na ataki Iranu na trzy statki handlowe płynące przez to przejście morskie. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej informuje z kolei, że w odwecie uderzył w bazy sił USA w Kuwejcie i Bahrajnie.
Spiker irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Qalibaf napisał w mediach społecznościowych, że „era zastraszania dobiegła końca”, a Teheran się „nie ugnie”. Do wzajemnych ataków doszło po uroczystościach pogrzebowych duchowego przywódcy Aliego Chmeneiego, który zginął na początku wojny pomiędzy USA i Izraelem a Iranem. Były one okazją dla reżimu do zademonstrowania jedności i niezłomności.
Wymiana ciosów spowodowała pięcioprocentowy wzrost ceny ropy Brent do poziomu prawie 78,5 dolara za baryłkę. Gdy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran pod koniec lutego, Teheran odpowiedział uderzeniem w tankowce w cieśninie Ormuz, a żegluga została wstrzymana. Wcześniej przepływał przez nią odpowiednik 20 proc. światowej konsumpcji ropy naftowej.
Na mocy czerwcowego memorandum przejście miało zostać otwarte na 60 dni, a Iran i Oman miały porozumieć się w celu przyszłego administrowania nim. Oba te państwa sygnalizowały chęć pobierania opłat od płynących tą drogą statków. Waszyngton kategorycznie się temu sprzeciwiał, stojąc na stanowisku, że żegluga powinna odbywać się bezpłatnie.
Tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i współpracownik Układu Sił.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 7, 2026
Jul 7, 2026
13 min
W Ankarze rozpoczął się szczyt NATO. We wtorek odbyło się forum poświęcone przemysłowi obronnemu, które było okazją do zaprezentowania i zawarcia porozumień dotyczących produkcji oraz zakupów uzbrojenia.
Szwedzki SAAB poinformował o rozpoczęciu formalnych rozmów na temat sprzedaży do 10 samolotów wczesnego ostrzegania GlobalEye. Mogą one być oddawane do użytku od roku 2030 i kosztować około 400-450 mln dolarów za sztukę.
Amerykański Lockheed Martin i niemiecki Rheinmetall podpisały memorandum dotyczące produkcji w Niemczech pocisków balistycznych krótkiego zasięgu ATACMS. Do tej pory nie były one wytwarzane poza Stanami Zjednoczonymi.
Sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte przekazał, że zakupionych zostanie do pięciu dronów rozpoznania MQ-4C Triton od firmy Northrop Grumman. List intencyjny w tej sprawie podpisały Norwegia, Finlandia, Dania i Niemcy. Rutte zapowiedział, że państwa NATO zainwestują 40 mld dolarów w systemy antydronowe w ciągu najbliższych pięciu lat.
Powiedział także, że rozbudowana zostanie flota samolotów transportowych i cystern powietrznych we współpracy z Airbusem. Sekretarz poinformował, że sojusznicy europejscy i Kanada zwiększyli wydatki na obronność o 90 mld dolarów w zeszłym roku w stosunku do 2024.
Rutte zabiegał o to, by duże zakupy obronne zostały ogłoszone w Ankarze. Jego starania koncentrują się wokół przekonania prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, że sojusznicy na poważnie angażują się w zwiększanie zdolności obronnych.
Trump zapowiedział zniesienie sankcji na sprzedaż broni i produktów podwójnego zastosowania do Turcji. Otwiera to drogę do zakupu myśliwców F-35 przez Ankarę. Zgodę jednak będzie musiał wydać Kongres. Turcja miała uczestniczyć w budowie maszyny. Została jednak wykluczona z programu po tym, jak w 2019 roku zakupiła systemy obrony przeciwlotniczej S-400 z Rosji.
Strona amerykańska wyrażała obawy, że Rosjanie mogliby pozyskać dane pozwalające na lepsze wykrywanie samolotu. Źródła Reutersa twierdzą, że Turcja obecnie rozważa odesłanie systemów do państwa trzeciego.
Dalsze dyskusje podczas szczytu dotyczyć będą zobowiązań wynikających z artykułu 5, wydatków na obronność, przyszłości cieśniny Ormuz oraz wsparcia dla Ukrainy.
Tłumaczy Piotr Szymański, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Jul 6, 2026
Jul 6, 2026
11 min
Co najmniej 14 osób nie żyje w wyniku rosyjskiego nalotu na Kijów, a uszkodzonych zostało prawie 30 budynków mieszkalnych – przekazały władze Ukrainy. Siły zbrojne informują, że zestrzeliły nad całym krajem 37 pocisków rakietowych i większość spośród użytych przez Rosjan 351 dronów.
Nie udało się jednak strącić 23 pocisków balistycznych i 6 hipersonicznych. Służą do tego systemy obrony przeciwlotniczej Patriot, do których amunicji Ukrainie brakuje. Prezydent Wołodymyr Zełenski ponownie zaapelował do zachodnich partnerów o ich dostarczenie.
Rosyjskie ministerstwo obrony twierdzi, że przeprowadzone zostały uderzenia na obiekty wojskowe, energetyczne oraz na lotniska. To kolejny nalot na stolicę Ukrainy w ostatnich tygodniach. W poprzednim, który miał miejsce w czwartek, zginęło 31 osób. Kreml w maju zapowiedział regularne ataki na Kijów.
Siły ukraińskie uderzyły natomiast w porty w obwodzie leningradzkim w pobliżu Petersburga – Wysock i Ust Ługa, służące do eksportu ropy i produktów naftowych. W ostatnich miesiącach Ukraina nasila tego typu działania, mające na celu niszczenie rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Zełenski stwierdził, że Rosjanie skierowali znaczną część systemów przeciwlotniczych do obrony Moskwy, pozostawiając resztę kraju wrażliwą na ataki.
W piątek rosyjskie siły zbrojne przekazały, że zajęły Konstantynówkę. Rosjanie w ostatnim czasie nasilili ataki na to miasto. Jest ono częścią tzw. pasa twierdz, czyli szeregu umocnień, stojących na drodze w głąb Ukrainy. Zełenski przekazał, że informacje o jej zdobyciu są nieprawdziwe i zaproponował Władimirowi Putinowi spotkanie w niej w celu przeprowadzenia rozmów pokojowych.
Doradca Putina Jurij Uszakow poinformował, że rosyjski przywódca rozmawiał przez telefon z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Pogratulował mu z okazji 250. rocznicy ogłoszenia Deklaracji Niepodległości. Według Uszakowa Trump zadeklarował gotowość do szukania rozwiązań na rzecz zakończenia wojny, a jego wysłannicy – Steve Witkoff i Jared Kushner – są gotowi przylecieć do Moskwy.
Zełenski przekazał, że również rozmawiał z Trumpem. W środę przywódcy mają spotkać się osobiście podczas szczytu NATO w Ankarze. Pomoc dla Kijowa będzie jednym z tematów omawianych przez państwa sojusznicze.
Centralnym zagadnieniem będą także wydatki na obronność. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte stwierdził, że w zeszłym roku podczas spotkania w Hadze padły zobowiązania, a w tym uwaga skupiona będzie na ich realizacji.
Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker przekazał, że Trump oczekuje od sojuszników zwiększenia nakładów obronnych do 5 proc. PKB najszybciej, jak to możliwe. W myśl ustaleń z poprzedniego szczytu ma to nastąpić najpóźniej do roku 2035.
Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.

Jul 3, 2026
Jul 3, 2026
11 min
Państwa NATO mają problem z uzgodnieniem treści wspólnego komunikatu po szczycie sojuszu, który odbędzie się w przyszłym tygodniu w Ankarze. Według źródeł Bloomberga, Polska zawnioskowała o rozszerzenie NATO Pipeline System, NPS, na wschód. Jest to system rurociągów, łączących składy, bazy wojskowe i lotniska. Służy zaopatrzeniu sił zbrojnych w paliwa.
Obecnie NPS ma około 10 tys. km i obejmuje 12 krajów, głównie Europy zachodniej. Inicjatywę Warszawy wspierają inne państwa wschodniej flanki. Sprawa ciągnie się od miesięcy. Jak twierdzą rozmówcy agencji, już w zeszłym roku państwa te liczyły, że decyzja w sprawie rozbudowy zostanie podjęta na szczycie w Hadze.
Wymaga ona jednak zgody wszystkich członków NATO. Według Ośrodka Studiów Wschodnich objęcie państw wschodniej flanki systemem kosztowałoby około 21 mld euro i potrwałoby od 20 do 25 lat. Źródła Politico mówią o kwocie 26 mld euro i 30 latach.
Część państw ma stać na stanowisku, że nie ma sensu wydawać tyle pieniędzy na system dostarczania paliw dla tradycyjnych środków walki, ponieważ tracą one na znaczeniu.
Zwolennicy projektu twierdzą, że jest on konieczny dla zwiększenia bezpieczeństwa sojuszu, który obecnie doświadcza zagrożenia ze wschodu. Niezbędne jest stworzenie systemu zaopatrzenia sił, które prowadziłyby na tym teatrze działania wojenne.
NATO planuje przeznaczyć 28 mld dolarów na infrastrukturę paliwową. O pieniądze te zabiega także Turcja. Według Bloomberga, chce sfinansować z nich budowę systemu, który połączyłby Corlu, Mersin i bazę powietrzną Incirlik. Ankara proponuje także postawienie rurociągu łączącego Turcję z Rumunią, który w alternatywny sposób zaopatrywałby wschodnią flankę w paliwa.
Reuters informuje, że dotarł do treści komunikatu po szczycie, która została już zaakceptowana przez ambasadorów państw sojuszniczych przy NATO. Stolice potwierdzają w nim „żelazne zobowiązanie” do wspólnej obrony, wyrażone w artykule piątym Traktatu Północnoatlantyckiego.
W dokumencie stwierdzono, że Rosja stanowi „długoterminowe zagrożenie” dla „euroatlantyckiej stabilności”. Podkreślono także, że Kanada i sojusznicy europejscy wywiązują się ze zobowiązania w postaci zwiększania wydatków na obronność, które zostało przyjęte w zeszłym roku w Hadze.
W depeszy Reutersa nie ma natomiast wzmianki o NATO Pipeline System.
Tłumaczy dr Michał Paszkowski, starszy analityk w Zespole Wschodnim Instytutu Europy Środkowej.

Jul 2, 2026
Jul 2, 2026
11 min
OpenAI rozpoczął rozmowy z administracją Stanów Zjednoczonych o możliwym przekazaniu jej 5 proc. udziałów w spółce – informuje Financial Times. Według źródeł dziennika taką propozycję złożył jej CEO Sam Altman, który, jak z kolei twierdzi Bloomberg, przedstawił ten pomysł już w zeszłym roku. Chodziło nie tylko o OpenAI, ale o wszystkie największe amerykańskie firmy rozwijające sztuczną inteligencję.
Altman twierdził, że ma to na celu zapewnienie społeczeństwu udziału w szybko rozwijającej się technologii, która może doprowadzić do istotnych zmian w gospodarce, w tym na rynku pracy. Spółki z branży przyciągają znacznie więcej inwestorów niż pozostałe. OpenAI i Anthropic przygotowują się do wejścia na giełdę, a pierwsze oferty publiczne mogą zebrać biliony dolarów.
Dane Instytutu Gallupa mówią, że odsetek przedstawicieli pokolenia Z z ekscytacją podchodzących do sztucznej inteligencji spadł w ujęciu rocznym z 36 do 22 proc. na przełomie lutego i marca tego roku. Odsetek odczuwających złość wzrósł natomiast z 22 do 31 proc, a niepokój z 41 do 42 proc.
Na początku czerwca prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził zainteresowanie przejęciem części udziałów w spółkach zajmujących się sztuczną inteligencją i utworzeniem zarządzającego nimi funduszu. Wypracowane przez niego środki zostałyby przeznaczone na wydatki publiczne. Donald Trump przekazał, że rozmowy na ten temat trwają.
Niedługo wcześniej na łamach „The New York Times” z podobną propozycją wyszedł lewicowy senator Bernie Sanders. Domagał się 50-procentowych udziałów dla rządu i przeznaczenia zysków m.in. na wsparcie tych, którzy w wyniku wdrażania sztucznej inteligencji utracą pracę.
W połowie maja natomiast papież Leon XIV opublikował swoją pierwszą encyklikę „Magnifica Humanitas”. Napisał w niej, że technologia ta nie może być skupiona w rękach nielicznych i pogłębiać przepaści pomiędzy tymi, „którzy mogą uczestniczyć w rewolucji cyfrowej, a tymi, którzy pozostają na jej marginesie”.
Trump w obecnej kadencji doprowadził do zakupienia przez rząd udziałów w kilku spółkach technologicznych, w tym 10-procentowego pakietu w Intelu. Pentagon nabył natomiast 15 proc. akcji MP Materials – firmy zajmującej się wydobyciem metali ziem rzadkich.
Tłumaczy dr Piotr Arak, główny ekonomista Velo Banku.
Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

Jul 1, 2026
Jul 1, 2026
11 min
Tajne szkolenia rosyjskich żołnierzy w Chinach zostały zaakceptowane przez ministra obrony Rosji Andrieja Biełousowa. Było w nie zaangażowanych co najmniej czterech generałów z obu krajów. Tak wynika z dokumentów, do których dotarła Agencja Reutera.
Informacje w tej sprawie przekazały jej także europejskie źródła. W ich ocenie fakt uczestnictwa urzędników i wojskowych najwyższego szczebla świadczy o wadze współpracy wojskowej pomiędzy krajami i wzbudził niepokój w Europie.
W dokumentach widzianych przez agencję znalazły się szczegóły jednego ze szkoleń. Trwało ono trzy tygodnie i dotyczyło obrony radiologicznej, biologicznej i chemicznej. Odbyło się w listopadzie w jednostce wojskowej w Pekinie. Rozmówcy Reutersa twierdzą, że fakt poruszania tak wrażliwej tematyki świadczy o strategicznej kooperacji tych państw.
Rosyjskie ministerstwo obrony nie skomentowało sprawy. Chiński MSZ ocenił natomiast, że doniesienia te są nieprawdziwe, a Pekin podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko ws. wojny na Ukrainie – zachowuje neutralność i jest gotów pełnić funkcję mediatora.
Reuters już w maju pisał o tym, że 200 rosyjskich żołnierzy szkoliło się w Chinach, a część z nich trafiła potem na front ukraiński. Kursy dotyczyły głównie użycia dronów bojowych. W połowie czerwca doniesienia te potwierdziła Kaja Kallas, wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
Agencja pisała wówczas także, że umowa między Moskwą a Pekinem zakładała również szkolenia chińskich wojskowych w Rosji. W jednym z rosyjskich dokumentów, do których dotarła obecnie podkreślono, że choć Chińczycy dysponują zaawansowaną bronią i dużą wiedzą teoretyczną, brakuje im realnego doświadczenia bojowego.
Tłumaczy Łukasz Kobierski, dyrektor Instytutu Nowej Europy.

