Episodes

Wednesday Oct 15, 2025
Wednesday Oct 15, 2025
Sekretarz Obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth wezwał państwa NATO do zwiększenia nakładów na zakup broni dla Ukrainy w USA. Do tej pory w ramach nowego schematu wprowadzonego przez administrację Donalda Trumpa, członkowie sojuszu przeznaczyli na ten cel 2 mld dolarów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski liczył, że do października uda się pozyskać 3,5 mld. Podczas środowego spotkania ministrów obrony NATO Szwecja, Estonia i Finlandia zapowiedziały dodatkowy wkład finansowy. Natomiast Francja, Hiszpania, Włochy i Wielka Brytania spotkały się z zarzutami o zbyt małe zaangażowanie. Według Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej pomoc wojskowa dla Ukrainy zmalała o 43 proc. w lipcu i sierpniu. Podczas szczytu sekretarz obrony Wielkiej Brytanii John Healy przekazał, że brytyjskie samoloty będą prowadzić patrole nad Polską do końca tego roku w ramach programu Eastern Sentry. Z kolei minister obrony Niemiec Boris Bistorius powiedział, że jego kraj rozmieści dwa myśliwce Eurofighter w bazie wojskowej w Malborku. Będą one tam stacjonować od grudnia do marca, a ich zadaniem również będzie strzeżenie sojuszniczej przestrzeni powietrznej. Pistorius ogłosił też, że Berlin wyda 10 mld euro na drony o przeznaczeniu wojskowym w najbliższych latach.Jednym z tematów szczytu były też ograniczenia, jakie krajowe polityki dotyczące bezpieczeństwa stanowią dla działań obronnych sojuszu. Rozmowy o nich zapowiedział Matthew Whitaker, ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO. Tłumaczy Piotr Szymański z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Tuesday Oct 14, 2025
Tuesday Oct 14, 2025
Stany Zjednoczone i Chiny rozpoczęły wzajemne pobieranie opłat portowych. To kolejny krok w pogłębiającym się konflikcie pomiędzy państwami. Przewoźnicy chińscy bądź operujący statkami wyprodukowanymi w Chinach muszą płacić za dokowanie w USA. To samo tylko w drugą stronę dotyczy firm amerykańskich. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump jako pierwszy zapowiedział wprowadzenie takich opłat kilka miesięcy temu. Administracja jego poprzednika Joe Bidena ustaliła, że Pekin w nieuczciwy sposób dąży do uzyskania przewagi w dziedzinie globalnego transportu, logistyki i produkcji stoczniowej.Pieniądze zebrane od chińskich przewoźników mają być przeznaczone także na rozwój przemysłu morskiego Stanów Zjednoczonych. Szacuje się, że zdolności Pekinu do produkcji statków są obecnie nawet 250 razy większe od amerykańskich. Chiński gigant transportowy COSCO może ponieść koszt w wysokości 3,2 mld dolarów w 2026 roku w związku z dodatkowymi opłatami.W ostatnim czasie doszło do zaostrzenia sporu pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem. Chiny wprowadziły ograniczenia na eksport magnesów ziem rzadkich. Dotyczą one także zagranicznych podmiotów, które pozyskały je z Państwa Środka.Donald Trump zapowiedział wówczas nałożenie 100-procentowych ceł na chińskie towary oraz zablokowanie sprzedaży oprogramowania do Chin. Przywódcy obu państw mają się spotkać jeszcze w tym miesiącu. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.

Monday Oct 13, 2025
Monday Oct 13, 2025
Stany Zjednoczone już od lipca udostępniały Ukrainie dane wywiadowcze niezbędne do przeprowadzania ataków na rosyjskie rafinerie – informuje Financial Times. Ukraińskie uderzenia znacząco zmniejszyły zdolność Rosji do produkcji ropy naftowej i paliw. W ich wyniku Moskwa zakazała eksportu benzyny i oleju napędowego, borykając się z brakami w kraju. Administracja USA podjęła decyzję o udostępnieniu danych po rozmowie pomiędzy prezydentami Donaldem Trumpem oraz Wołodymyrem Zełenskim, do której doszło w lipcu. Zełenski prosił wówczas o pozwolenie na atakowanie celów położonych głęboko na terytorium Rosji z wykorzystaniem amerykańskiej broni. Poprzedni prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden nie chciał się na to zgodzić i wzywał Ukrainę, by nie atakowała rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Według źródeł Financial Times, obecnie Amerykanie uczestniczą w każdej fazie planowania ataków, w tym we wskazywaniu wrażliwych miejsc potencjalnych celów. Waszyngton ma oczekiwać, że uderzenie w gospodarcze fundamenty Rosji skłoni ją do porozumienia. Tymczasem Władimir Putin podkreślił, że zauważa starania Donalda Trumpa na rzecz pokoju. Odnosił się do faktu, że amerykański prezydent nie otrzymał pokojowej nagrody nobla. Putin skrytykował komitet noblowski, twierdząc, że nagradza on osoby, które na to nie zasłużyły. Tymczasem Trump podejmuje prawdziwe wysiłki oraz osiąga rezultaty, tak jak w sprawie Strefy Gazy. Odnosząc się do Ukrainy, rosyjski prezydent ocenił, że Moskwa i Waszyngton mogłyby osiągnąć więcej bazując na porozumieniu wypracowanym podczas spotkania w Anchorage na Alasce. O aktualności i żywotności tamtych ustaleń przekonywał także doradca Putina Jurij Uszakow. Dodał jednak, że nie wszystkim się one podobają – szczególnie Kijowowi oraz państwom europejskim. Tłumaczy Marek Budzisz, ekspert ds. Rosji i postsowieckiego Wschodu.

Friday Oct 10, 2025
Friday Oct 10, 2025
Siedem państw Unii Europejskiej zwiększyło import surowców energetycznych z Rosji. Według Center for Research on Energy and Clean Air, niezależnego instytutu mającego siedzibę w Finlandii, kraje te od stycznia do sierpnia zapłaciły za nie więcej niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Chodzi o Węgry, Francję, Belgię, Holandię, Rumunię, Chorwację i Portugalię. Unia Europejska zmniejszyła o 90 proc. zależność energetyczną od Moskwy od roku 2022. Mimo to jej import z tego kierunku w tym roku wyniósł 11 mld euro. Francja jest największym odbiorcą rosyjskiego LNG we wspólnocie. Jej import wzrósł o 40 proc. Francuskie ministerstwo energii informuje, że surowiec trafia do klientów w innych europejskich krajach. Według firmy analitycznej Kpler, jednym z odbiorców są Niemcy. Holandia zwiększyła import o 72 proc. Jej rząd przekazał, że czeka, aż zakaz zostanie przyjęty przez Unię Europejską. Dopóki się to nie stanie, nie ma narzędzi by zmusić koncerny energetyczne do zerwania umów z podmiotami rosyjskimi. W Brukseli obecnie negocjowana jest propozycja odejścia od surowców z Rosji szybciej niż wcześniej planowano – nie od roku 2028, a już od 2027. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump domaga się, by państwa Europy uczyniły to jak najszybciej i zwiększyły dostawy z USA. Podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ stwierdził, że Europa finansuje wojnę przeciwko samej sobie.Tłumaczy Mariusz Marszałkowski zastępca redaktora naczelnego portalu Defence24.pl

Thursday Oct 09, 2025
Thursday Oct 09, 2025
Izrael i Hamas zgodziły się na pierwszy etap porozumienia pokojowego – poinformował prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Negocjatorzy obu stron spotkali się w Egipcie, kraju, który jest mediatorem. Porozumienie zakłada zawieszenie broni i wypuszczenie izraelskich zakładników. Uważa się, że 20 z nich jest jeszcze przy życiu. Według Trumpa, mogą wyjść na wolność już w poniedziałek. Izrael ma natomiast uwolnić 250 Palestyńczyków zamkniętych w więzieniach. Siły izraelskie mają wycofać się z Gazy w 70 proc. Przejście graniczne pomiędzy enklawą a Egiptem w Rafah ma zostać otwarte. W zeszłym tygodniu prezydent Stanów Zjednoczonych zaproponował 20-puntkowy plan, który ma doprowadzić do pokoju w Strefie Gazy. Dalsze jego założenia obejmują takie kroki jak rozbrojenie Hamasu i pozbawienie go władzy. The Wall Street Journal informuje, że wśród członków organizacji nie ma zgody co do złożenia broni. Także radykalne siły w koalicji rządzącej Izraelem są przeciwne jakimkolwiek układom z Hamasem. Na czwartek zaplanowano też spotkanie państw arabskich i zachodnich w Paryżu, poświęcone przyszłości Gazy. Między innymi temu, kto będzie w niej rządził i pilnował bezpieczeństwa po ustaniu walk. Plan Trumpa zakłada ustanowienie międzynarodowej rady, na czele której miałby stanąć on sam, a w jej skład miałby wejść były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Z czasem region miałby zostać odbudowany, władza miałaby zostać oddana Palestyńczykom, a być może nawet powstałoby palestyńskie państwo.Tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i Współpracownik Układu Sił.

Wednesday Oct 08, 2025
Wednesday Oct 08, 2025
Turcja już w 2028 roku może zaspakajać połowę zapotrzebowania na gaz dzięki własnemu wydobyciu i importowi LNG ze Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że możliwe jest zmniejszenie zakupów w Rosji i Iranie. Turcja pozostaje ostatnim europejskim krajem, który stanowi dla tych państw duży rynek zbytu. Do zaprzestania zakupu rosyjskich surowców państwa NATO wezwał prezydent USA Donald Trump. Bezpośrednio naciskał na to podczas spotkania z tureckim prezydentem Recepem Erdoğanem pod koniec września. Ankara zmierza ku dywersyfikacji i zmniejszeniu zależność od Rosji – obecnie sprowadza z tego kierunku 37 proc. zużywanego gazu, w porównaniu do ponad 60 proc. dwadzieścia lat temu. Jednocześnie Turcja chce nadal kupować stosunkowo tani rosyjski surowiec i wykorzystywać go dla własnych potrzeb, a gaz produkowany w kraju i sprowadzany z USA sprzedawać innym państwom. Rodzima produkcja ma wzrosnąć z 15 mld metrów sześciennych do 26 w roku 2028. Turcja wybudowała też terminale zdolne do przyjęcia gazu skroplonego w ilości przekraczającej jej roczne potrzeby, wynoszące 53 mld metrów sześciennych. Państwowe przedsiębiorstwo BOTAS podpisało już kontrakty z Węgrami i Rumunią na dostarczanie gazu.

Tuesday Oct 07, 2025
Tuesday Oct 07, 2025
Europejskie stolice zgodziły się na ograniczenie możliwości podróży międzykrajowych dla rosyjskich dyplomatów. Powodem jest wzrost działań sabotażowych w Unii Europejskiej. Uważa się, że część personelu ambasad i konsulatów to zakamuflowani oficerowie służb wywiadowczych. Według propozycji, członkowie misji dyplomatycznych będą zobowiązani do informowania władz państw, w których się znajdują, o zamiarze wyjazdu do innego kraju. Jej inicjatorem były Czechy. Według źródeł Financial Times Węgry, jako ostatnie państwo, wycofały wobec niej swoje weto. Znalazła się ona w 19. pakiecie sankcji na Rosję, który jest obecnie procedowany. Czechy miały lobbować w tej sprawie od maja. Same wydaliły kilku rosyjskich dyplomatów pod zarzutem szpiegostwa. Kilkuset pracowników dyplomatycznych Rosji jest jednak akredytowanych w sąsiedniej Austrii. Według źródeł dziennika, rosyjscy dyplomaci są pod ścisłym nadzorem służb państwa goszczącego. Dlatego zakamuflowani funkcjonariusze często działają w innych państwach niż w tych, w których rezydują. W 2014 roku w Czechach doszło do wybuchu składu amunicji, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Władze kraju oceniły, że był to sabotaż przeprowadzony przez rosyjskie służby. Tłumaczy dr Michał Sadłowski, dyrektor Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską.

Monday Oct 06, 2025
Monday Oct 06, 2025
Francuski rząd upadł 14 godzin po ogłoszeniu jego składu. Wyznaczony przez prezydenta Emmanuela Macrona premier Sébastien Lecornu podał się do dymisji. Nowy gabinet zaraz po ogłoszeniu nazwisk jego członków został mocno skrytykowany przez opozycję – ugrupowania lewicowe oraz Zjednoczenie Narodowe, ale także przez sojuszników. Lecornu stwierdził, że w związku z tym nie jest w stanie wywiązać się z postawionych przed nimi zadań, w tym naprawy finansów państwa. Deficyt budżetowy w zeszłym roku sięgnął 5,8 proc. PKB. Dług publiczny wyniósł 113 proc. PKB. Poprzedni rząd Françoisa Bayrou funkcjonował jedynie 9 miesięcy. Premier forsował wówczas budżet, który zakładał oszczędności poprzez cięcie wydatków socjalnych oraz likwidację dwóch dni wolnych od pracy. Ustąpił ze stanowiska po tym jak nie uzyskał wotum zaufania od Zgromadzenia Narodowego. Jeszcze krócej, bo tylko trzy miesiące rządził wcześniejszy premier Macrona Michel Barnier.Opozycja wzywa prezydenta do odejścia z urzędu lub rozpisania nowych wyborów. Zależy na tym w szczególności prawicowemu Zjednoczeniu Narodowemu, które przoduje w sondażach. Macron może też wskazać nowego premiera, ale popierające go ugrupowanie Razem dla Republiki nie posiada większości w parlamencie. To rozwiązanie może więc przedłużyć polityczny impas. Tłumaczy Marcin Giełzak ekspert ds. Francji i autor podcastu Dwie Lewe Ręce.

Saturday Oct 04, 2025
Saturday Oct 04, 2025
W Czechach trwają wybory parlamentarne. Głosowanie zakończy się w sobotę o 14. Sondaże dawały zwycięstwo na poziomie około 30 proc. opozycyjnej obecnie partii ANO, której liderem jest miliarder i były premier Andrej Babiš. Na drugim miejscu z 20-proc. poparciem plasowała się obecnie rządząca koalicja Spolu. Za nią prawicowa i antyimigrancka SPD, na którą oddanie głosu deklarowało 13 proc. ankietowanych.Dalej z 11-proc. poparciem była centrowa partia samorządowców i niezależnych STAN, tworząca dotychczasową rządzącą koalicję, a za nią z 10-procentami liberalna Partia Piratów. Trzy mniejsze ugrupowania oscylowały wokół 5-procentowego progu wyborczego. Czechy obecnie goszczą najwięcej ukraińskich uchodźców w stosunku do liczby ludności w Unii Europejskiej. Wciąż funkcjonuje rządowa inicjatywa, w ramach której Praga pośredniczy w zakupie amunicji artyleryjskiej dla Kijowa. Tylko w tym roku dzięki niej udało się dostarczyć już ponad milion sztuk pocisków. Babiš zapowiedział jednak jej zlikwidowanie, argumentując, że jest ona zbyt kosztowna i prowadzi do wzrostu cen uzbrojenia. Stwierdził też, że odrzuci zobowiązanie przyjęte podczas ostatniego szczytu NATO w Hadze wydawania 5 proc. PKB na cele związane z obronnością do roku 2035. Odpiera jednak zarzuty o prorosyjskość i twierdzi, że nie zamierza wyprowadzać kraju z sojuszu i Unii Europejskiej.W sondażu przeprowadzonym przez instytut Stem w czerwcu, 49 proc. ankietowanych twierdziło, że Czechy za bardzo pomagają Ukrainie. 29 proc. było przekonanych, że pomoc jest adekwatna.

Friday Oct 03, 2025
Friday Oct 03, 2025
Stany Zjednoczone planują udostępnić Ukrainie dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Posłużą one do wykonywania uderzeń m.in. na rafinerie, sieć przesyłową czy elektrownie głęboko na terytorium Rosji. O sprawie poinformował The Wall Street Journal, następnie jego doniesienia zostały potwierdzone przez inne media. Prezydent Donald Trump miał już podpisać stosowne dokumenty w tej sprawie. Wcześniej jego zastępca J.D. Vance powiedział, że Waszyngton rozważa dostarczenie Ukrainie pocisków manewrujących Tomahawk o zasięgu 2,5 tys. km. Poprosił o to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ukraina w ostatnich miesiącach nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę z wykorzystaniem własnej broni, w szczególności dronów. Do tej pory administracja Trumpa dzieliła się danymi wywiadowczymi w sposób ograniczony, a także wstrzymywała dostawy pocisków rakietowych bądź nie zezwalała na ich użycie w niektórych przypadkach. Poprzedni prezydent USA Joe Biden także nie dawał zgody na atakowanie celów położonych głęboko na terytorium Rosji z wykorzystaniem amerykańskiej broni. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.

