Episodes

Monday Jun 16, 2025
Monday Jun 16, 2025
Irańskie pociski spadły na Hajfę, zabijając co najmniej 8 osób. Izrael zapowiada rychły odwet. Według strony izraelskiej w nocy w jej kierunku wystrzelono mniej niż 100 rakiet, z których 7 dotarło do celu. Tel Awiw twierdzi też, że osiągnął przewagę powietrzną nad Iranem. Jednocześnie informuje, że dokonał egzekucji ważnych oficerów irańskiego wywiadu.Władze Iranu przekazały, że przygotowywana jest ustawa mająca wycofać kraj z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Teheran wciąż jednak deklaruje, że nie chce jej produkować. W wyniku ataków izraelskich w Iranie do tej pory śmierć miały ponieść 224 osoby, z których, jak twierdzi strona irańska, 90 proc. to cywile. Donald Trump i Władimir Putin rozmawiali telefoniczne ws. wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Putin zaproponował, że Rosja może być mediatorem pomiędzy Iranem a Izraelem. Wcześniej rosyjski przywódca odbył też rozmowy przez telefon z premierem Izraela i prezydentem Iranu. Według komunikatu Kremla, w obu przypadkach potępił działania Tel Awiwu. Na czym polega ta reakcja Rosjan? Przede wszystkim mamy do czynienia z wyraźnie asymetryczną oceną sytuacji. W oświadczeniu wydanym przez Kreml podkreślono ofiary wśród niewinnej ludności cywilnej Iranu, który został zaatakowany przez Izrael. Natomiast nie wspomniano ani słowem o ofiarach po stronie izraelskiej. W tym sensie, jeśli mielibyśmy oceniać, po której stronie leży sympatia Moskwy, to jest to jednoznaczne — po stronie Iranu.Jest to istotne przesunięcie w rosyjskiej polityce nie tyle ostatnich tygodni, co ostatnich lat. Do wybuchu wojny na Ukrainie polityka Putina w regionie opierała się w gruncie rzeczy na próbie zachowania pewnego równorzędnego dystansu zarówno wobec świata arabskiego, jak i Izraela. Polityka ta miała charakter dwutorowy: relacje z Izraelem były stosunkowo ciepłe, jednak obecnie uległy znacznemu pogorszeniu. To jest pierwszy element tej zmiany.Drugim istotnym aspektem są ostatnie wypowiedzi Putina, który kontaktował się zarówno z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, jak i z prezydentem Iranu, a także rozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych, wykorzystując do tego okazję, jaką były urodziny amerykańskiego przywódcy. Wynika z tego, że Rosjanie są poważnie zaniepokojeni rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie.W uproszczeniu można powiedzieć, że Moskwa obawia się powtórki scenariusza syryjskiego — a więc destabilizacji i ewentualnego upadku reżimu rządzącego w Iranie. Choć nie wiadomo, czy do tego dojdzie, obawy są wyraźne. W związku z tym Rosja deklaruje gotowość do pośredniczenia w uruchomieniu rozmów, co Putin podkreślał w sobotę, a rosyjska dyplomacja potwierdziła w piątek.Warto dodać, że dziś pojawiły się również pewne groźby ze strony Rosji: wiceminister spraw zagranicznych Segiej Riabkow w rozmowie z agencją TASS stwierdził, że jeśli operacja nie zostanie przerwana, konsekwencją może być pogorszenie się sytuacji bezpieczeństwa Izraela- tłumaczy Marek Budzisz, ekspert ds. Rosji i postsowieckiego Wschodu.

Friday Jun 13, 2025
Friday Jun 13, 2025
Izrael dokonał ataku powietrznego na Iran. Według Tel Awiwu, 200 samolotów wzięło udział w nalocie na około 100 celów. Iran poinformował, że zginęła część najwyższych dowódców wojskowych, m.in. szef sztabu sił zbrojnych oraz dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Tel Awiw przekazał także, że agenci Mosadu przed nalotem przeprowadzili szereg operacji mających na celu unieszkodliwienie irańskiego arsenału rakietowego.W nalotach zginęło także sześciu naukowców pracujących nad programem atomowym. To właśnie obiekty z nim związane były głównym celem Izraela. Teheran twierdzi, że prowadzi program wyłącznie w celach pokojowych, jednak Izrael i Stany Zjednoczone uważają, że obawiają się, że chodzi o stworzenie bomby atomowej.W czwartek Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oceniła, po raz pierwszy od 20 lat, że Iran naruszył zobowiązania wynikające z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Izrael nie jest członkiem tego układu i uważa się, że posiada arsenał głowic nuklearnych.Tel Awiw twierdzi, że Iran w reakcji na naloty wysłał 100 dronów w kierunku Izraela i że wszystkie zostały przechwycone lub unieszkodliwione.Spodziewałbym się eskalacji — oczekuję irańskiej odpowiedzi i nie jestem w tym zakresie optymistą. Uważam, że Iran dysponuje zdolnościami do przeprowadzenia odpowiedzi kinetycznej, a jeśli sytuacja będzie się dalej rozwijać, może także podjąć działania asymetryczne, włącznie z blokowaniem cieśnin. Bardzo prawdopodobne jest również, że Iran, reagując na to uderzenie, zdecyduje się przejść do fazy produkcji broni atomowej.Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że mimo wszystko dojdzie do wznowienia negocjacji i zawarcia porozumienia. Trzeba jednak pamiętać, że Izrael podejmie kolejne działania mające na celu storpedowanie tych rozmów. Izrael z całą pewnością dąży do tego, by negocjacje nie zostały wznowione i by zostały zerwane, a Stany Zjednoczone zostały wciągnięte do wojny- tłumaczy Witold Repetowicz, ekspert ds. Bliskiego Wschodu.

Thursday Jun 12, 2025
Thursday Jun 12, 2025
USA wycofują personel z Bliskiego WschoduStany Zjednoczone wycofają część swojego personelu z państw Bliskiego Wschodu – przekazał prezydent Donald Trump. Ocenił, że wkrótce może być tam niebezpiecznie. Dodał jednocześnie, że Waszyngton nie pozwoli na to, by Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej.Agencja Reutera poinformowała natomiast, powołując się na źródła w USA oraz Iraku, że Amerykanie przygotowują się do ewakuacji ambasady w Bagdadzie. Rząd miał też przekazać rodzinom stacjonujących w regionie żołnierzy, że mogą go opuścić. Pojawienie się tej informacji spowodowało wzrost cen ropy naftowej o 4 proc.Stany Zjednoczone prowadziły negocjacje z Teheranem ws. zakończenia irańskiego programu nuklearnego. Strona amerykańska oczekiwała, że Iran całkowicie zrezygnuje ze wzbogacania uranu, na co reżim ajatollahów nie chciał się zgodzić.- To, co Reuters – a w ślad za nim inne agencje prasowe – nazwał „ewakuacją personelu dyplomatycznego”, w rzeczywistości trudno uznać za faktyczną ewakuację. Mamy tu raczej do czynienia ze stopniowym i spokojnym zmniejszaniem liczby pracowników w placówkach w Bahrajnie, Kuwejcie oraz Bagdadzie. Działania te mają związek zarówno z cięciami budżetowymi Departamentu Stanu, jak i – moim zdaniem – z próbą wywarcia presji na Iran przed szóstą rundą negocjacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego, która ma się odbyć w najbliższą niedzielę.Negocjacje znajdują się obecnie w kluczowym, krytycznym momencie. Minęło właśnie 60 dni od chwili, gdy Donald Trump postawił Iranowi swego rodzaju ultimatum. W tym czasie nie udało się osiągnąć żadnego przełomu. Zamiast tego mieliśmy do czynienia z dwukrotnym odrzuceniem pisemnych propozycji porozumienia – najpierw przez Iran w odpowiedzi na amerykańską ofertę, a następnie przez Stany Zjednoczone wobec propozycji irańskiej.Niemniej jednak sam fakt, że rozmowy wciąż trwają, należy uznać za sukces. Sądzę, że nawet jeśli niedzielna runda negocjacji nie przyniesie przełomu, proces ten będzie kontynuowany i w ciągu najbliższych kilku tygodni – być może dwóch, trzech miesięcy – uda się wypracować kompromis- tłumaczy Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i współpracownik Układu Sił.

Wednesday Jun 11, 2025
Wednesday Jun 11, 2025
Stany Zjednoczone i Chiny informują, że osiągnęły porozumienie, które pozwoli na dalsze rozmowy ws. relacji handlowych. Delegacje przez dwa dni negocjowały w Londynie. Sekretarz handlu USA Howard Lutnick powiedział, że Pekin zniesie ograniczenia na eksport minerałów ziem rzadkich i magnesów, Waszyngton natomiast „w sposób zrównoważony”, zrezygnuje z restrykcji wobec chińskiej gospodarki. Nie podał jednak szczegółów. Na razie ustalono pewne ramy prawne przyszłego porozumienia handlowego — przynajmniej tak twierdzą przedstawiciele handlowi Stanów Zjednoczonych i Chin. Do podpisania właściwej umowy wciąż jednak daleka droga. Spodziewałbym się raczej serii mniejszych porozumień sektorowych —małych „dealów”, mówiąc językiem Trumpa — dotyczących konkretnych obszarów, takich jak półprzewodniki czy metale ziem rzadkich, niż jednego dużego, kompleksowego układu handlowego między USA a Chinami.Taka szeroka umowa wydaje się mało prawdopodobna w krótkim czasie. Jej negocjowanie może potrwać miesiące, a być może nawet lata. Tym bardziej, że rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Chinami nadal się zaostrza. Rynki finansowe zareagowały na informacje o wstępnym porozumieniu w sposób umiarkowany. Indeks CSI300, spółek notowanych w Szanghaju i Shenzhen zakończył środową sesję wzrostem o 0,8%, podczas gdy amerykański S&P500 spadł o 0,2%. Giełdy europejskie zakończyły dzień na lekkim minusie, a azjatyckie na niewielkim plusie. Widać więc, że nie doszło do żadnego wyraźnego wybuchu optymizmu po tych rozmowach- tłumaczy Łukasz Kobierski, prezes Instytutu Nowej Europy.

Tuesday Jun 10, 2025
Tuesday Jun 10, 2025
Japonia alarmuje, że chińskie lotniskowce prowadzą ćwiczenia w stosunkowo niewielkiej odległości od jej terytorium. Liaoning w otoczeniu siedmiu innych okrętów miał operować w pobliżu wyspy Iwo Jima, która była miejscem zaciętych walk w czasie II wojny światowej. Leży około 1200 km od Honsiu, głównej wyspy Japonii. Japońskie ministerstwo obrony informuje też, że w tej okolicy widziany był inny lotniskowiec, Shandong. To pierwszy raz, kiedy dwie takie jednostki chińskiej marynarki wojennej zapuściły się tak daleko na Pacyfik. - Po raz pierwszy dwa chińskie lotniskowce operują w rejonie drugiego łańcucha wysp. Rozciąga się on od Japonii przez Guam aż po Nową Gwineę, przy czym centralnym punktem tego obszaru jest Guam – główna baza wojskowa Stanów Zjednoczonych na zachodnim Pacyfiku.W ciągu ostatnich pięciu lat chińskie lotniskowce, Liaoning i Shandong, coraz częściej pojawiały się w rejonie Guam, jednak nigdy wcześniej nie zapuszczały się tak daleko. Osobną kwestią do wyjaśnienia pozostaje koordynacja ćwiczeń między obiema grupami lotniskowców- tłumaczy dr Paweł Behrendt, ekspert ds. Dalekiego Wschodu.

Monday Jun 09, 2025
Monday Jun 09, 2025
W Los Angeles doszło do starć pomiędzy służbami porządkowymi a protestującymi przeciwko polityce migracyjnej administracji Donalda Trumpa. Użyto gumowych kul i gazu łzawiącego. Demonstranci zablokowali ważną arterię drogową w pobliżu miejskiego ratusza i podpalili kilka autonomicznych taksówek. Prezydent skierował na miejsce Gwardię Narodową.Gubernator Kalifornii Gavin Newsom z Partii Demokratycznej stwierdził, że wysłanie Gwardii Narodowej przez Donalda Trumpa jest poważnym naruszeniem suwerenności stanu. Ostatni raz prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował się na to bez zgody gubernatora w 1965 roku. Nowa linia polityczna administracji Donalda Trumpa, zakładająca stanowcze, masowe, ale też przypadkowe egzekwowanie przepisów imigracyjnych, wywołała falę społecznych niepokojów. W odpowiedzi na działania ICE, wielu mieszkańców wyszło na ulice. Protesty przeradzały się momentami w zamieszki, dochodziło do podpaleń samochodów, ataków na budynki, a nawet na urzędników państwowych. Jest to forma sprzeciwu wobec nowej, chaotycznej i często arbitralnie stosowanej polityki migracyjnej.Mimo kontrowersji, sondaże z ostatnich tygodni wskazują, że większość Amerykanów popiera kierunek tej polityki migracyjnej — w zależności od badania od 50 do 55 procent respondentów wyraża aprobatę. Jednak jednocześnie około 60–66 procent Amerykanów uważa, że nawet osoby przebywające w kraju nielegalnie powinny mieć zagwarantowane podstawowe prawa do obrony i sprawiedliwego procesu, wynikające z Piątej Poprawki do Konstytucji. - tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.

Friday Jun 06, 2025
Friday Jun 06, 2025
Donald Trump zapewnił, że jeżeli Niemcy będą tego chciały, wojska amerykańskie pozostaną na ich terenie. Deklaracja padła podczas spotkania w Gabinecie Owalnym Białego Domu z Friedrichem Merzem, niemieckim kanclerzem. W połowie maja ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitaker powiedział, że jeszcze w tym roku Waszyngton rozpocznie rozmowy z sojusznikami na temat wycofania sił USA z Europy. Spotkanie Trump-Merz przebiegło w dobrej atmosferze, w przeciwieństwie do poprzednich, kiedy gośćmi byli prezydenci Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz Republiki Południowej Afryki Cyril Ramaphosa. Merz był uprzejmy i nie odzywał się zbyt często, pozwalając Donaldowi Trumpowi swobodnie odpowiadać na pytania mediów. komentuje prof. Jadwiga Kiwerska z Instytutu Zachodniego.

Thursday Jun 05, 2025
Thursday Jun 05, 2025
Komisja Europejska zgodziła się, by pieniądze z Funduszu Odbudowy, które nie zostały wykorzystane przez państwa członkowskie, mogły zostać przekierowane na projekty obronne. To 335 mld euro z puli 650 mld, utworzonej po pandemii Covid-19 w celu rozruszania europejskiej gospodarki. Pieniądze te wypłacane są w postaci pożyczek i grantów, a pozyskiwane przez zaciąganie wspólnego długu przez Unię Europejską. Decyzja Brukseli nie jest spóźniona, lecz wynika z długotrwałej refleksji nad priorytetami Unii Europejskiej. W czasie pandemii priorytetem było przygotowanie na kryzysy zdrowotne i odbudowa gospodarki poprzez znaczący impuls finansowy, wspierający takie obszary jak klimat, służba zdrowia czy transformacja energetyczna. Obecnie uwaga skupia się na obronności. Wzmacnianie zdolności obronnych obejmuje nie tylko zakup sprzętu, ale także rozwój infrastruktury, takiej jak drogi, linie kolejowe, umocnienia graniczne, koszary czy magazyny wojskowe. Inwestycje te, jeśli są realizowane mądrze, mogą wspierać całą gospodarkę- tłumaczy Łukasz Maślanka z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wednesday Jun 04, 2025
Wednesday Jun 04, 2025
Nowy prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung zapowiada bliską współpracę z Waszyngtonem na rzecz bezpieczeństwa. Jednocześnie stoi przed wyzwaniem wypracowania umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Jeżeli się to nie uda, zgodnie z wyliczeniami administracji Donalda Trumpa, stawka celna dla Seulu wyniesie 25 proc. W kwietniu południowokoreański eksport do USA zmalał o ponad 8 proc. Lee Jae-myung prawdopodobnie znajdzie się też pod amerykańską presją, by wydawać więcej na obronność. Jednocześnie prezydent elekt zapowiadał łagodniejsze podejście do Rosji i Chin. Lee Jae-myung chce poprawienia relacji handlowych z Pekinem. Sygnalizował także mniejsze zainteresowanie sprawami napięć amerykańsko-chińskich w Cieśninie Tajwańskiej. W komunikacie Białego Domu napisano, że sojusz z Koreą Południową pozostaje niewzruszony oraz że wybory w tym kraju odbyły się w sposób wolny i uczciwy. Jednocześnie znalazło się tam stwierdzenie, że Waszyngton jest zaniepokojony wpływami chińskimi w państwach demokratycznych.Nie można wykluczyć, że nowy prezydent Korei Południowej, reprezentujący partię lewicową, będzie dążył do pewnej formy ocieplenia relacji z Chińską Republiką Ludową, a być może również z Koreą Północną. Taka strategia nie byłaby całkowicie pozbawiona sensu, zwłaszcza w kontekście sygnałów płynących z administracji Donalda Trumpa, według których priorytetem Stanów Zjednoczonych jest powstrzymywanie Chin – przede wszystkim poprzez odstraszanie ich od ewentualnej agresji, m.in. na Tajwan.- tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.

Tuesday Jun 03, 2025
Tuesday Jun 03, 2025
Polska, Litwa i Rumunia podczas szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki w Wilnie zadeklarowały stopniowe działania na rzecz osiągnięcia poziomu wydatków na obronność w wysokości 5 proc. PKB. W komunikacie napisano także, że Rosja stanowi znaczące, bezpośrednie i długofalowe zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego. - Jednym z głównych tematów spotkania w Wilnie był wzrost nakładów na obronność. Wszystkie państwa wyraziły poparcie dla zwiększenia wydatków obronnych w NATO i opowiedziały się za przyjęciem bardziej ambitnego celu niż ten ustalony w 2014 roku (2% PKB). Nawiązano także do propozycji Sekretarza Generalnego NATO, zgodnie z którą państwa członkowskie miałyby przeznaczać łącznie 5% PKB na szeroko rozumianą obronę – z czego 3,5% na wydatki stricte obronne, a 1,5% na działania "defense-related", czyli m.in. infrastrukturę podwójnego zastosowania, nowe technologie i inwestycje przemysłowe.- tłumaczy Piotr Szymański z Ośrodka Studiów Wschodnich.

